UE: Traktat z Lizbony wejdzie w życie 1 grudnia

rik, PAP
03.11.2009 , aktualizacja: 03.11.2009 17:32
A A A Drukuj
Po podpisaniu przez czeskiego prezydenta Vaclava Klausa Traktatu z Lizbony, unijny traktat będzie mógł wejść w życie już 1 grudnia. Wcześniej przywódcy państw UE wybiorą na nadzwyczajnym szczycie planowanym w połowie listopada nowego przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji.
Vaclav Klaus
Fot. PETR JOSEK REUTERS
Vaclav Klaus
Vaclav Klaus podpisał Traktat Lizboński >>

"Traktat wchodzi w życie pierwszego dnia miesiąca następującego po złożeniu (w Rzymie) do depozytu dokumentu ratyfikacyjnego" ostatniego kraju UE - czytamy w traktacie. Czyli 1 grudnia, gdyż Czechy były właśnie ostatnim krajem UE, który do tej pory nie ratyfikował Traktatu z Lizbony.

W Brukseli oczekuje się, że szwedzkie przewodnictwo ogłosi teraz datę nadzwyczajnego szczytu UE w Brukseli (najpewniej około 12 listopada - mówią szwedzkie źródła) w sprawie nominacji na utworzone w Traktacie z Lizbony stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej, a także nowego Wysokiego Przedstawiciela UE ds. polityki zagranicznej.

Reinfeldt: Będzie nadzwyczajny szczyt ws. stanowisk w UE

Ciesząc się z podpisu czeskiego prezydenta Vaclava Klausa pod Traktatem z Lizbony, premier przewodniczącej UE Szwecji Frederik Reinfeldt zapowiedział zwołanie nadzwyczajnego szczytu UE, który poświęcony będzie wyborowi nowego przewodniczącego Rady Europejskiej i szefa unijnej dyplomacji.

- Jestem bardzo zadowolony, że prezydent Klaus podpisał Traktat z Lizbony. Jego podpis kończy zbyt długi okres zajmowania się w UE sprawami instytucjonalnymi. Otwiera drogę do bardziej demokratycznej, przejrzystej i skutecznej Unii - powiedział Reinfeldt. Zapowiedział, że w ramach przygotowań do wejścia w życie Traktatu z Lizbony "rozpocznie" teraz konsultacje w sprawie kandydatów na nowe stanowiska stworzone w lizbońskim dokumencie.- Tak szybko, jak to będzie możliwe zwołam też szczyt UE - dodał

W stronę federacji

Co to oznacza dla UE? Unia zacznie być rządzona wedle nowych, zmodyfikowanych zasad. Pojawi się m.in. urząd prezydenta UE, a zdecydowanie więcej decyzji niż dotychczas będzie podejmowanych przez unijną Radę zwykłą większością głosów, nie zaś w drodze jednomyślnej akceptacji, trudnej do osiągnięcia. Unia Europejska idzie w stronę federacji. Traktat Lizboński nie zwiększa wprawdzie siły Komisji Europejskiej, zwiększa natomiast pozycję Rady. Dodatkową władzę daje parlamentom narodowym. Zwiększa też siłę Parlamentu Europejskiego.

Podziel się