Być może sekcja zwłok wyjaśni okoliczności śmierci trzech osób w Dęblinie na Lubelszczyźnie. Miejsce makabrycznej zbrodni nadal badają policjanci i prokuratorzy.
W poniedziałek po południu dęblińska policja dostała informację o pożarze budynku przy ul. Polnej. W domu znaleziono zwłoki 15-letniego chłopca, jego matki i babki.
Policja ustaliła szybko, że ofiary straciły życie nie na skutek pożaru, lecz zostały zamordowane. Zabójca chciał prawdopodobnie zatrzeć ślady, dlatego doprowadził do pożaru. - Mamy tu do czynienia z zabójstwem - potwierdza prokurator Beata Syk - Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
We wtorek przesłuchano ojca 15-latka. Śledczy nie ujawniają jednak szczegółów jego zeznań. Prokuratura już zleciła sekcję zwłok.
O tym, że sporawa jest trudna świadczy fakt, że na miejscu tragedii cały czas pracują policjanci i prokuratorzy. Cały czas trwa też zabezpieczanie śladów.