Komisja śledcza w wersji PO może nie przejść. Przez Chlebowskiego

zsz
03.11.2009 , aktualizacja: 03.11.2009 12:18
A A A Drukuj
Wbrew zapowiedziom, Zbigniew Chlebowski nie wraca w tym tygodniu do Sejmu. Bez jego głosu, PO może nie przeforsować w komisjach sejmowych swojego projektu komisji śledczej ds. hazardu - donosi Radio Zet.
Zbigniew Chlebowski
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Zbigniew Chlebowski
RAPORTY
Połączone komisje finansów i ustawodawcza mają dziś rozpocząć prace nad projektami uchwał powołującymi komisję śledczą. Bez Zbigniewa Chlebowskiego koalicja PO - PSL ma tylko dwa głosy przewagi nad PiS i SLD, by przyjąć swój projekt.

Politycy PO nie są jednak przekonani, czy mogą liczyć na głos jednego z posłów PSL, który w jednej z poprzednich kadencji złożył poprawkę zmniejszającą opodatkowanie jednorękich bandytów - informuje Radio Zet. Projekt autorstwa PO zakłada natomiast badanie prac nad ustawą hazardową od 2003 r., czyli także za rządów SLD i PiS.

Komisja śledcza ds. afery hazardowej. Trzy projekty - zobacz

Zbigniew Chlebowski nie jest już szefem komisji finansów publicznych, ale nadal jest jednym z jej członków. W dwóch obszernych wywiadach udzielonych w ostatnich dniach "Newsweekowi" i "Polska The Times" Chlebowski bronił się atakując kolegów z PO (m.in. Janusza Palikota i Jarosława Gowina), co zostało źle przyjęte przez Platformę. Zapowiedzi, że w tym tygodniu wróci do Sejmu okazały się przedwczesne. Oficjalnie, powrotu do pracy Chlebowskiemu zabronił lekarz.

Podziel się