Czeski Trybunał Konstytucyjny uznał, że Traktat z Lizbony jest zgodny z konstytucją. Dokumentu nadal nie podpisał prezydent Vaclav Klaus. Czechy są jedynym krajem, który nie ratyfikował traktatu.
Fot. PETR JOSEK REUTERS
Vaclav Klaus na manifestacji przeciwników Traktatu
- Traktat z Lizbony jako całość nie jest sprzeczny z czeskim porządkiem konstytucyjnym - oświadczył w Brnie (wschód kraju) prezes Trybunału Konstytucyjnego Pavel Rychetsky.
Decyzja Trybunału otwiera drogę do podpisania Traktatu przez Klausa, który jako jedyny przywódca jednego z 27 państw UE jeszcze tego nie uczynił.
Traktat z Lizbony musi zostać ratyfikowany przez wszystkie państwa członkowskie, aby mógł wejść w życie.
Buzek: Ostatnia przeszkoda usunięta
- Ostatnia przeszkoda została usunięta- napisał Jerzy Buzek w specjalnym oświadczeniu. Dodał, że ta decyzja otwiera czeskiemu prezydentowi drogę do podpisania traktatu. - Jestem przekonany, że to zrobi, a to pozwoli na zakończenie ratyfikacji traktatu i umożliwi jego wejście w życie jeszcze przed końcem tego roku - dodał szef Europarlamentu.
Jerzy Buzek przekonuje, że traktat lizboński usprawni działanie Unii Europejskiej i pomoże jej stawić czoła takim wyzwaniom, jak zmiany klimatyczne, i przyczyni się między innymi do stworzenia wspólnej polityki energetycznej.