Wraca coroczny problem z tranzytem rosyjskiego gazu. Władimir Putin ostrzegł Unię Europejską, że dostawy gazu przez Ukrainę mogą zostać zakłócone z powodu sporu o płatności za paliwo pomiędzy Moskwą i Kijowem.
Szef rosyjskiego rządu zadzwonił w tej sprawie do Karla Reinfeldta, premiera przewodzącej w tym półroczu pracom Unii Szwecji. Putin miał stwierdzić, że "mogą powstać problemy z tranzytem rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy do odbiorców w Europie". Dodał, że z Kijowa napływają sygnały, w tym oficjalnymi kanałami o możliwych problemach z opłatą za dostawy rosyjskiego gazu. Reinfeldt zapewnił Putina, że przekaże obawy Moskwy Komisji Europejskiej.
Służba prasowa premiera Rosji poinformowała, że rozmowa odbyła się w ramach dialogu Moskwy z kierownictwem Unii Europejskiej przewidującego wzajemną wymianę informacji odnośnie aktualnych problemów, w tym dotyczących sfery energetycznej.
Premier Rosji już w piątek stwierdził publicznie, że Ukraina znów może mieć problemy z opłatą za rosyjski gaz. Władimir Putin doszedł do takiego wniosku po rozmowie telefonicznej z premier Ukrainy, Julią Tymoszenko.