Największy i najdroższy statek pasażerski, jaki kiedykolwiek zbudowano, Oasis of the Seas, pokonał krótko po północy najważniejszą przeszkodę w drodze do portu w USA: most nad cieśniną duńską Wielki Bełt. Kolos wystający 65 metrów nad poziom morza musiał złożyć kominy, a i tak zapas wyniósł mniej niż pół metra. Gdy statek zbliżał się do mostu wstrzymano na nim ruch.
Fot. Simon Brooke-Webb AP
Oasis of the Seas przepływa pod mostem nad cieśniną Wielki Bełt
Fot. Simon Brooke-Webb AP
Oasis of the Seas przepływa pod mostem nad cieśniną Wielki Bełt
Całą operację obserwowały setki ludzi zabranych po obu stronach mostu. Niektórzy czekali kilka godzin.
Statek został przekazany w środę w fińskiej stoczni STX w Turku firmie Royal Carribean.
Pięć razy większy od Titanica Oasis of the Seas kosztował 900 milionów euro. Ma 360 m długości, 47 m szerokości i 16 pokładów.
Gigant może zabrać na pokład 6630 pasażerów i 2160 członków załogi. Ma 2700 kajut, w tym 28 na najwyższym pokładzie. Luksusowe apartamenty zajmują powierzchnię 487 metrów kwadratowych z balkonami wychodzącymi na morze albo promenady.
Na statku znajdują się baseny, boiska do siatkówki i koszykówki, a także parki tematyczne i żłobki dla dzieci.
Oasis of the Seas jest w drodze do portu macierzystego Port Everglades w Fort Lauderdale na Florydzie. Następnie w grudniu wypłynie w swój pierwszy rejs z pasażerami do Labadee na Haiti.