Płocka prokuratura zdecydowała się umorzyć śledztwo przeciwko Zbigniewowi Ziobrze - informuje RMF FM. Chodzi o ujawnienie akt śledztwa dotyczącego mafii paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu. Zarzut ujawnienia tajnych dokumentów prezesowi PiS usłyszeli Ziobro i prokurator Wojciech Miłoszewski.
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG
Lokalni działacze PiS wykorzystali wizytę Zbigniewa Ziobry do zorganizowania dla niego wiecu poparcia.
On sam zarzuty komentował: - To odwet za działalność na rzecz poprawy bezpieczeństwa Polaków
Śledczy nie doszukali się przestępstwa w tym co zrobili podejrzani. Opinie biegłych nie były jednoznaczne, czy Ziobro i Miłoszewski mogli ujawnić dokumenty ze śledztwa Jarosławowi Kaczyńskiemu, który był wtedy tylko członkiem BBN. Prawo stanowi, że to prokurator decyduje komu można ujawnić materiały, a komu nie. I dlatego postępowanie umorzono.
Wpływ na umorzenie miała też decyzja sądu dyscyplinarnego w prokuraturze, który odmówił cofnięcia immunitetu prokuratorskiego Miłoszewskiemu. Sam Miłoszewski tłumaczył, że pokazał materiały Kaczyńskiemu, bo ten był szefem partii rządzącej. Miał zatem wpływ na to, co się dzieje w kraju. Poza tym, jako członek BBN, powinien wiedzieć o takich sprawach. Jak twierdził prokurator, miał nadzieję, że śledztwo ruszy z miejsca.
Prokuratura w Płocku na razie nie chce komentować nieoficjalnych informacji dziennikarzy RMF FM.