Na konferencji prasowej minister zdrowia Wasyl Kniziewicz zdradził ogrom epidemii.
- Ukraińskie władze medyczne planują ogłoszenie kwarantanny w całym kraju w związku z rozprzestrzeniającym się w tym kraju wirusem A/H1N1 - poinformował w piątek minister zdrowia Wasyl Kniazewycz. - Rozpatrujemy możliwość ogłoszenia kwarantanny nie tylko w obwodach zachodnich, ale w całym kraju, ponieważ wirus rozprzestrzenia się w błyskawicznym tempie - powiedział Kniziewicz. Wcześniej nie było wiadomo, co dokładnie zabiło 37 osób w ostatnim tygodniu, teraz dwa laboratoria w Kijowie potwierdziły: co najmniej jedna osoba zmarła przez wirus A/H1N1. U kolejnych 11 hospitalizowanych wykryto ten sam wirus.
Rząd zdecydował o powołaniu kryzysowej komisji przeciwepidemiologicznej.
Aptekarze żerują na epidemii Kolejnym problemem, jaki pojawił się natychmiast po nagłośnieniu epidemii, jest dramatyczny wzrost cel leków w aptekach. Także tym problemem zajął się rząd, apelując do aptekarzy: "Nie żerujcie na problemach mieszkańców". - Za to będziecie musieli odpowiedzieć, a my będziemy reagować ostro - zapowiedział wicepremier Aleksander Turczinow.
Kopacz: Obserwujemy. Jeśli będzie gorzej, zamkniemy granicę - Nasz interes - i tu kładę nacisk na nasz polski interes - jest taki, aby jeśli jest tam duża infekcja, epidemia, której nie ogłosili jeszcze, to my musimy być bardzo radykalni w decyzjach, które podejmiemy, również sanitarnych i nie tylko - powiedziała minister zdrowia
Ewa Kopacz w rozmowie z Polskim Radiem.
- Radykalne decyzje to takie, że w pewnym momencie możemy powiedzieć: nie ma ruchu granicznego, zamykamy granice, gdyby było jakieś niebezpieczeństwo. Na dzień dzisiejszy takiego niebezpieczeństwa nie ma - zapewniła Kopacz.