Wałęsa na prezydenta UE? Komorowski: ciekawy pomysł

prot
30.10.2009 , aktualizacja: 30.10.2009 15:35
A A A Drukuj
Jerzy Buzek, Lech Wałęsa Fot. Bartlomiej Barczyk / AG Jerzy Buzek, Lech Wałęsa
- To jest pomysł, pokazać światu, że mamy poważnego kandydata - w ten sposób Bronisław Komorowski odniósł się w radiu RMF FM do pomysłu wysunięcia kandydatury Lecha Wałęsy na prezydenta UE.
SONDAŻ
Kandydatura Wałęsy to dobry pomysł?

Tak, będzie najlepszy na to stanowisko
Tak, bo to nasz, Polak
Jestem sceptyczny, co do jego kandydatury
Kandydaturze Wałęsy mówię stanowcze 'nie'

Według marszałka Sejmu, wystawienie byłego prezydenta byłoby dobrym pomysłem pod warunkiem, oczywiście, że ten się zgodzi. - To jest jakiś pomysł, żeby -że tak powiem - tym nazwiskiem błysnąć i pokazać światu, że mamy poważne kandydatury - powiedział marszałek w radiu RMF FM.

Dodał jednak, że Polska ma już stanowisko przewodniczącego Parlamentu Europejskiego, więc szanse Wałęsy są minimalne. - Za dużo na raz chcieć, to czasami może się źle skończyć - dowodzi.

Blair, Juncker, Merkel...

Początkowo najpoważniejszym kandydatem na stanowisko był b. premier Wielkiej Brytanii Tony Blair. Jednak nie poparła go frakcja socjalistów w europarlamencie, a premier Hiszpanii Jose Luis Zapatero odmówił mu poparcia. Mniejsze kraje UE i Polska nie chcą Blaira, gdyż obawiają się, że będzie on najważniejsze sprawy załatwiał z największymi państwami, bez ich udziału. Z tego m.in. powodu pojawiła się kandydatura premiera Luksemburga - Jean-Claude Junckera.

Polacy z kolei z radością powitaliby na tym stanowisku... Angelę Merkel. 28 proc. ankietowanych w sondażu, przeprowadzonym dla "Rzeczpospolitej" przez GfK Polonia, poparło tą kandydaturę. Pojawiła się też koncepcja kandydatury innej kobiety - Veiry Vike-Freiberg, byłej łotewskiej głowy państwa. Mogą liczyć na wsparcie Jerzego Buzka. - Powinniśmy rozważyć mianowanie kobiety na to stanowisko. Symbolika takiej decyzji byłaby ogromna - mówił.

Kim będzie prezydent UE

Oficjalna nazwa stanowisko tzw. prezydenta UE, to przewodniczący Rady Europejskiej. Tą funkcję wprowadzi Traktat Lizboński, jak tylko zostanie ratyfikowany przez wszystkie państwa UE. Traktat blokuje prezydent Czech Vaclav Klaus, ale ostatnie uzgodnienia mogą spowodować zmianę jego stanowiska. Jeśli tak się stanie, a czeski trybunał konstytucyjny za tydzień wyda pozytywne orzeczenie, to wejdzie w życie do końca roku.

Podziel się