"Udział UE powinien być zorganizowany w sposób skuteczny, uczciwy i wewnętrznie uzgodniony (...). Udziały UE i jej krajów członkowskich w międzynarodowym wsparciu publicznym powinny być oparte na całościowym kluczu globalnym. Jeśli jego zastosowanie doprowadzi do nieproporcjonalnego obciążenia mniej zamożnych krajów członkowskich, będą miały miejsce dostosowania biorące pod uwagę zdolność do ponoszenia kosztów tych krajów członkowskich" - głosi projekt szwedzkiego przewodnictwa.
- Ten projekt jest nie do zaakceptowania w obecnej formie - oświadczył premier Węgier. - Ta ogólnikowa propozycja jest dla nas nie do przyjęcia - powiedział PAP członek polskiej delegacji na szczyt.
"Klucz globalny" W tym samym projekcie szwedzkie przewodnictwo proponuje bowiem zapis, by "klucz globalny", według którego koszty wsparcia będą dzielone na poziomie światowym, zakładał "znaczący udział" emisji CO2. Takie rozwiązanie jest korzystne dla bogatszych krajów UE, ale nie dla Polski, której energetyka oparta jest na węglu.
- Jest kilka możliwości ustalenia takiego mechanizmu, który idzie w stronę zamożności poszczególnych krajów, czyli im państwo bogatsze, tym płaci więcej. Na pewno nie zgodzimy się na mechanizm: płacić tym więcej, im więcej się emituje CO2 - powiedział przyjeździe do Brukseli premier Donald Tusk.
Porozumienie Węgry przewodniczyły nieformalnemu spotkaniu przed szczytem. Byli na nim także przywódcy Polski, Czech, Słowacji, Bułgarii, Rumunii, Słowenii, Litwy i Łotwy. Po rozmowach premier Tusk poinformował, że nowe kraje unijne mają jednolite stanowisko, a to oznacza - jak mówił - że mamy szansę uchronić Polskę i inne kraje przed nadmiernymi obciążeniami.
- Polski punkt widzenia zyskał akceptację państw, które spotkały się przed chwilą. Mamy wspólne stanowisko. To oznacza, że mamy bardzo poważną szansę uchronić Polskę i inne kraje przed nadmiernymi obciążeniami - oświadczył Tusk po spotkaniu.
Pytany, czy Polska jest gotowa postawić na szczycie weto powiedział, iż nie ma obaw, że trzeba będzie stosować "drastyczne metody".
Czytaj więcej>> "Porozumienia raczej nie będzie" Zapowiadają się długie i trudne negocjacje. Spotkanie europejskich liderów rusza o 17.00 i teoretycznie powinno się zakończyć się jutro, ale politycy nie wykluczają, że się przedłuży.
Państwa UE mają podczas szczytu wypracować wspólne stanowisko na grudniowy szczyt ONZ w Kopenhadze. Tan kraje członkowskie będą chciały wypracować globalne porozumienie ws. klimatu, które zastąpić ma protokół z Kioto.
Jednak wielu światowych przywódców sceptycznie podchodzi do założeń szczytu. - Nie wydaje nam się, żeby w Kopenhadze udało osiągnąć porozumienie co do wszystkich szczegółów - powiedział dziś premier Danii Lars Rasmussen.
"Oasis of the Seas" - największy statek pasażerski świata. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: