Miklosz Haraszti - przedstawiciel Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) do spraw wolności mediów potępił Moskwę za represjonowanie dziennikarzy i opozycyjnych mediów. Rosja narusza zobowiązania OBWE, której jest członkiem - ostrzegł Miklosz Haraszti.
Fot. Mikhail Metzel AP
Rosyjscy obrońcy praw człowieka z portretem zamordowanej. Pierwszy z lewej Oleg Orłow
W otwartym liście adresowanym do szefa rosyjskiego MSZ Sergieja Ławrowa, Miklosz Haraszti stwierdził, że "wolność mediów jest w Rosji hasłem bez pokrycia, a media i dziennikarze poruszający ważne tematy polityczne są represjonowani - Moskwa toleruje chroniczny kryzys praw człowieka - ostrzegł Miklosz Haraszti.
OBWE broni Memoriału
Bezpośrednim powodem reakcji OBWE stały się wysokie grzywny za zniesławienie udzielone pozarządowej rosyjskiej organizacji "Memoriał", która oskarżyła prezydenta Czeczeni Ramzana Kadyrowa o szerzenie atmosfery strachu, a pośrednio o zamordowanie działaczki wspomnianej organizacji Natalii Eestermirowej. Zdaniem Miklosza Harasztiego krytyka prezydenta Czeczeni była całkowicie uprawniona i mieściła się w kategoriach "działania demokratycznego".
To nie pierwsze ostrzeżenie
OBWE nie po raz pierwszy upomina Moskwę. W ubiegłym roku Haraszti ostrzegł, ze Kreml ponosi pełną odpowiedzialność za zabójstwo jednego z najbardziej znanych opozycyjnych dziennikarzy w Inguszetii Magometa Jewłojewa.- Zabójstwo Jewłojewa oznacza kolejne pogorszenie wolności mediów w Rosji i wskazuje na postępujący proces kneblowania ust dziennikarzom. To próba zlikwidowania jakiejkolwiek krytyki prorosyjskich władz regionu - ostrzegał wówczas przedstawiciel OBWE.