Co Kamiński powiedział na dzisiejszej konferencji >> Z niektórych wypowiedzi jego kolegów wynika, że była to perełka, był jednym z najlepszych. Brał udział w operacjach prowadzonych z funkcjonariuszami pod przykryciem z innych państw w ramach wspólnych międzynarodowych operacji. Ten człowiek zwalczał naprawdę bardzo poważne grupy przemycające ogromne ilości towarów i wśród dilerów narkotykowych - powiedział Kamiński o agencie Tomku.
"Agent był lustrem środowiska" - Część osób, która ma zarzuty prokuratorskie, a wypowiada się w mediach twierdząc, że miało do czynienia z osobami prymitywnymi z chamami, burakami, tak naprawdę, miało do czynienia z osobami, które działając w pewnym środowiskiem, było lustrem tego środowiska. Jeśli teraz środowisko wyszydza i śmieje się z funkcjonariusza pod przykryciem, tak naprawdę wyszydza i śmieje się z siebie - powiedział Kamiński.
- Być może agent Tomek był swego rodzaju rewizorem gogolowskim, który trafił w pewne środowisko i zachowywał się tak jak ono. Być może atrybuty, z których korzystał drogie
samochody,
złote łańcuchy nie były takimi w jego życiu prywatnym.
"Zbyt łatwo ufacie podejrzanym" Kamiński odniósł się do
zarzutów jakoby agent Tomek spowodował śmiertelny wypadek samochodowy w latach 90.
- Nie mogę potwierdzić, że informacje, które tak obficie zamieszczacie państwo w mediach, są prawdziwe czy nie. Gdyby były prawdziwe, ujawnianie tych informacji, powołując się na kolegów policjantów, byłoby czymś wyjątkowo niegodziwym. Zbyt łatwo ufacie państwo słowom osób podejrzanych - powiedział.