Koszty prezydencji w UE: setki milionów złotych na ochronę dyplomatów i modernizację Sejmu

Łukasz Antkiewicz, Gazeta.pl
27.10.2009 , aktualizacja: 10.08.2010 11:01
A A A Drukuj
Znamy wydatki, jakie poniesiemy w związku ze zbliżającym się polskim przewodnictwem w Unii Europejskiej. Najwięcej wydamy na organizację spotkań unijnych dyplomatów w Polsce i zapewnienie im bezpieczeństwa. Kilkadziesiąt milionów złotych kosztować nas będzie unowocześnienie Sejmu - ustaliła Gazeta.pl.
Unia Europejska
Unia Europejska
Polska 1 lipca 2011 roku stanie na czele Rady Unii Europejskiej i przez następnych sześć miesięcy będzie kierować jej pracom. Jak wynika ze wstępnych szacunków, rząd i parlament na przygotowania do naszego przewodnictwa w UE łącznie w przyszłym i następnym roku wyda prawie pół miliarda złotych!

Kosztowne konferencje i ochrona

Większość tych pieniędzy zgromadzono w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. To dokładnie 430,3 mln zł, które UKIE wyda odpowiednio: w przyszłym roku 130 mln zł, w kolejnym - 285,8 mln zł. Ponad połowa tych pieniędzy zostanie wydanych na logistyczne przygotowanie spotkań unijnych dyplomatów w Polsce. Jak twierdzi Monika Janus, rzeczniczka prasowa UKIE chodzi m.in. o zarezerwowanie odpowiednich sal, gdzie będą odbywać się konferencje czy pokoi hotelowych dla zagranicznych gości. - To ogromne przedsięwzięcie, bo takie spotkania będą odbywać się w 11 wytypowanych już miastach w Polsce. M.in. Poznaniu, Łodzi, Rzeszowie czy Krakowie - mówi Monika Janus.

Dlatego też nikt nie żałuje pieniędzy, które zostaną wydane na ochronę zagranicznych delegacji. Ich bezpieczeństwa strzec będą funkcjonariusze BOR, antyterroryści i policjanci. Na to UKIE przeznaczy co najmniej jedną trzecią wszystkich zgromadzonych pieniędzy (czyli ok. 140 mln zł). Dodatkowo za 25,2 mln zł UKIE będzie promować polską prezydencję w kraju i za granicą. Reszta zostanie wydana na szkolenie ok. tysiąca urzędników.

"Sejm będzie bardziej nowoczesny"

Kilkadziesiąt milionów na organizację polskiej prezydencji planuje wydać także parlament. To właśnie w salach Sejmu i Senatu ma bowiem odbywać się większość spotkań unijnych przedstawicieli. Na samo logistyczne przygotowanie tylko w przyszłym roku Kancelaria Sejmu chce wydać 8,5 mln zł. Kolejne 23 mln zł pochłoną inwestycje. - Dzięki nim Sejm będzie bardziej nowoczesny. Nie będziemy się musieli go wstydzić przed zagranicznymi gośćmi - twierdzi Jerzy Budnik z PO, szef sejmowej komisji regulaminowej i spraw poselskich. I tu oprócz generalnych remontów np. sali obrad, w parlamencie dojdzie do prawdziwej rewolucji technicznej. Cały parlament zostanie bowiem objęty bezprzewodowym internetem. Posłowie wreszcie będą mogli także korzystać z sieci na sali obrad. Specjalnie dla nich przy każdym poselskim fotelu zostanie zainstalowane gniazdko, do którego będzie można podpiąć zasilanie od laptopa. Do tego stare telewizory informujące, np. o godzinie pracy danej komisji zostaną wymienione na nowe, plazmowe monitory. Sejm zadba także o większe bezpieczeństwo zagranicznych gości - zostanie zmodernizowany system alarmowy.

Podziel się