Wiceszef ABW zatrzyma stanowisko? "Naruszenia procedur nie stwierdzono"

ga gazeta.pl
27.10.2009 , aktualizacja: 27.10.2009 13:58
A A A Drukuj
Szef ABW Krzysztof Bondaryk Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta Szef ABW Krzysztof Bondaryk
Wiceszef ABW zatrzyma stanowisko? Jego zwierzchnik nie przekazał premierowi żadnych wniosków personalnych odnośnie nagłośnionej w mediach sprawy podsłuchiwania dziennikarzy. ABW twierdzi, że "nie stwierdzono naruszenia procedur i przepisów prawa przez żadnego z funkcjonariuszy".
Wiceszef ABW Jacek Mąka (w środku)
Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta
Wiceszef ABW Jacek Mąka (w środku)
Dziesięć dni temu media zelektryzowała informacja, że dwaj dziennikarze Bogdan Rymanowski i Cezary Gmyz byli podsłuchiwani przez ABW. Stenogramy ich rozmów wykorzystał prawnik wiceszefa Agencji w prywatnym procesie przeciwko "Rzeczpospolitej". Okazało się, że dziennikarzy nagrano podsłuchując telefon Wojciecha Sumlińskiego (dziennikarza oskarżanego o handel opiniami weryfikacyjnymi b. oficerów WSI).

Opinia ABW: Działaliśmy na polecenie prokuratora

ABW poinformowała, że Szef Agencji przekazał premierowi informację w tej sprawie. - Nie stwierdzono naruszenia procedur wewnętrznych i przepisów prawa przez żadnego z funkcjonariuszy, w tym zastępcę szefa ABW ppłk. Jacka Mąkę - czytamy w oświadczeniu ABW.

Według komunikatu, Agencja działała na polecenie prokuratora, w ramach śledztwa dotyczącego powoływania się na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej WSI. ABW dodaje, że sąd zgodził się na podsłuchiwanie dziennikarza 29 kwietnia 2008 roku.

"Nie stwierdzono naruszenia procedur"

- Zgodnie z wytycznymi prokuratora prowadzącego postępowanie oraz postanowieniem Sądu Okręgowego, wymienieni z nazwiska funkcjonariusze ABW dokonywali odsłuchu rozmów i sporządzali z nich stenogramy. Stenogramy te odsyłane były niezwłocznie do prokuratury. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie kopiowała i nie przechowywała żadnych dokumentów ani innych materiałów dotyczących tej kontroli rozmów. (...) W związku z tym szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie przedstawił prezesowi Rady Ministrów żadnych wniosków personalnych - napisała ABW.

Ostateczna decyzja należy do Donalda Tuska. Premier ma poinformować o niej jeszcze dziś.

Podziel się