"Tarcza? To tylko nazwa. Premier wymyślił, że to będzie dobrze brzmiało"

mm
26.10.2009 , aktualizacja: 10.08.2010 10:59
A A A Drukuj
Spór o tzw. tarczę antykorupcyjną nie cichnie. - Nie ma programu pt. tarcza antykorupcyjna. Jest tylko nazwa. Dwa słowa. Premier sobie wymyślił, że to będzie dobrze brzmiało - mówił w "Kropce nad i" Aleksander Szczygło, szef BBN. I przyniósł do studia kolejne dokumenty w tej sprawie.
Aleksander Szczygło w
Fot. za TVN24
Aleksander Szczygło w "Kropce nad i"
- Mariusz Kamiński używał tego sformułowania, jako swego rodzaju hasła. To nie był program - powiedział Szczygło, odnosząc się do dokumentów publikowanych ostatnio w mediach.

Chodzi o dokumenty, z których wynika, że kilka miesięcy temu Mariusz Kamiński podsumowując prace CBA sam wspominał o realizowaniu założeń rządowej tarczy antykorupcyjnej. "Jednym z najważniejszych elementów" prac analitycznych CBA była realizacja zadań określonych w programie "tarczy antykorupcyjnej" - czytamy w oficjalnej informacji o wynikach działalności CBA w 2008 roku. Czytaj więcej>> . Dziś natomiast zapewnia: - Nie miałem stanowić żadnej "tarczy antykorupcyjnej". To hasło, za którym nie kryje się żaden dokument rządowy - mówił w TVN24.

"Też mam dokument"

- Ja też mam dokument - powiedział Szczygło potwierdzając wersję Kamińskiego. Wyjął pismo kancelarii premiera z maja 2009. "Projekt tarczy antykorupcyjnej nie ma sformalizowanego, biurokratycznego charakteru związanego w wyznaczeniem sił i środków ani z zatwierdzeniem planu lub harmonogramów działań, nie ma specjalnych funduszy na realizację programu" - brzmi fragment pisma. - Czyli nie ma programu. Jest tylko nazwa. Dwa słowa - komentował szef BBN.

Czym jest tarcza?

Szef Kolegium do spraw Służb Specjalnych Jacek Cichocki w oświadczeniu wyjaśniał, że tarcza antykorupcyjna jest mechanizmem współpracy między służbami specjalnymi, a resortami i organami podległymi rządowi. Minister zaznaczył, że celem tej nowatorskiej współpracy jest osłona najważniejszych procesów prywatyzacyjnych i największych przetargów.

Na projekt tarczy - wyjaśnia Cichocki - składa się zestaw zadań przekazanych przez premiera służbom, mechanizm przepływu informacji oraz prewencyjne działania służb. W projekcie tarczy zadaniem służb jest rozpoznanie zagrożeń antykorupcyjnych przed ich wystąpieniem. W przyszłym tygodniu rząd ma przedstawić szczegółowe informacje na temat funkcjonowania tarczy antykorupcyjnej.

Od początku 2009 roku służby specjalne prowadzą działania w ramach "tarczy antykorupcyjnej". W pracach udział biorą Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrzenego, Służba Kontrwywiadu Wojskowego oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Cichocki i Grad do Kamińskiego

W grudniu 2008 Jacek Cichocki wysłał do Mariusza Kamińskiego pismo w sprawie tarczy antykorupcyjnej. W piśmie nie wspomniano konkretnie o sprawie prywatyzacji stoczni Gdynia i Szczecin Nowa. Jednak była tam prośba do CBA o pozyskiwanie informacji o "osobach zaangażowanych w organizację przetargów lub prywatyzacji" objętych "tarczą". Natomiast, jak podaje ministerstwo skarbu, już w styczniu 2008 minister Aleksander Grad przekazał Kamińskiemu listę osób zaangażowanych w procesy prywatyzacyjne Stoczni w Gdyni i Szczecinie. Zobacz komunikat ministerstwa>>

Podziel się