Samantha Geimer chce umorzenia sprawy przeciwko Polańskiemu

rik, mm, PAP, AFP
26.10.2009 , aktualizacja: 10.08.2010 10:58
A A A Drukuj
Samantha Geimer - z którą Roman Polański odbył stosunek seksualny, gdy miała 13 lat - złożyła w piątek wniosek do sądu apelacyjnego w Kalifornii o umorzenie sprawy karnej przeciwko Polańskiemu. Dopiero dziś media poznały treść wniosku. - Chce, żeby zostawili ją w spokoju - napisał adwokat Geimer, Lawrence Silver.
Samantha Gailey (dziś Geimer) z mamą Susan na premierze filmu dokumentalnego o sprawie Polańskiego w 2008 roku.
Fot. BE&W
Samantha Gailey (dziś Geimer) z mamą Susan na premierze filmu dokumentalnego o sprawie Polańskiego w 2008 roku.
Roman Polański
Fot. Radosław Jóźwiak / Agencja Gazeta
Roman Polański
- Zainteresowanie osobą Samanthy Geimer związane z zatrzymaniem Polańskiego wywołało u niej problemy zdrowotne i obawia się ona o swoją pracę - podkreślił Silver w 6-stronicowym wniosku.

"Nie zostawią jej w spokoju"

Samantha Geimer od 26 września, czyli od dnia zatrzymania Polańskiego, dostała blisko 500 telefonów z prośbą o komentarz. Jest też nękana przez dziennikarzy - dowiadujemy się z dokumentu. O wywiad z nią ubiegali się m.in. Larry King z CNN i Oprah Winfrey.

- Dzwonił Larry King, dzwoniła Oprah, wszystkie poranne programy ogólnokrajowe się z nią kontaktowały. "LA Times" ma trzech reporterów, którzy dzwonią. Dzwonią właściwie wszystkie najważniejsze gazety w Stanach i na świecie - stwierdził Silver. - Odpowiedź brzmi: "Proszę, zostawcie mnie w spokoju". Ale oni nie zostawią jej w spokoju - dodał.

- Dzwonią o każdej porze - do domu, do pracy, na telefon komórkowy. Ofiara znów staje się ofiarą - napisał we wniosku.

"Zostawcie ją w spokoju"

- Ta sprawa spowodowała u niej kłopoty zdrowotne. Wpłynęła też na jej pracę i wywołała zrozumiałe niezadowolenie jej pracodawcy oraz realną możliwość utraty przez Samanthę zatrudnienia - napisano we wniosku, który kończy się słowami: "Zostawcie ją w spokoju".

Polański został zatrzymany 26 września na lotnisku w Zurychu na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania. Wymiar sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych zarzuca mu, że w roku 1977 w willi aktora Jacka Nicholsona w Hollywood uwiódł 13-letnią wówczas Samanthę Gailey (obecnie Geimer). W stanie Kalifornia czyn lubieżny z nieletnią klasyfikowany jest automatycznie jako gwałt. Przed zakończeniem wytoczonego mu postępowania karnego reżyser wyjechał do Francji, by uchronić się przed spodziewaną karą więzienia.

Podziel się