Prokuratura odmówiła śledztwa w sprawie "cudu" w Sokółce

asz, PAP
26.10.2009 , aktualizacja: 26.10.2009 12:41
A A A Drukuj
Kościół św. Antoniego w Sokółce - to tu miało dojść do cudu. Fot. Agnieszka Sadowska / AG Kościół św. Antoniego w Sokółce - to tu miało dojść do cudu.
Prokuratura Rejonowa w Sokółce odmówiła wszczęcia śledztwa dotyczącego wydarzeń w tamtejszym kościele św. Antoniego. "Cud" będzie badać Stolica Apostolska.
Według ustaleń komisji kościelnej, miały tam miejsce "zjawiska eucharystyczne": w komunikancie, upuszczonym na ziemię i umieszczonym w wodzie, pojawiły się elementy tkanki mięśnia sercowego.

Prokuratura badała sprawę z zawiadomienia złożonego przez Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów, która domagało się wyjaśnienia przez śledczych okoliczności wydarzeń w Sokółce. Zawiadomienie tej organizacji dotyczyło podejrzenia m.in. znieważenia zwłok ludzkich i zabójstwa nieustalonej osoby.

- Wobec stwierdzenia braku dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia - takie uzasadnienie odmowy wszczęcia śledztwa podano w komunikacie prokuratury. Postanowienie nie jest prawomocne, przysługuje od niego zażalenie.

- Postępowanie sprawdzające polegało przede wszystkim na zapoznaniu się z dostępnymi prokuraturze informacjami związanymi ze sprawą, m.in. z materiałami zebranymi przez komisję kościelną, powołaną przez metropolitę białostockiego - powiedział szef Prokuratury Rejonowej w Sokółce Anatol Pawluczuk.

"Drążenie tematu jest bezcelowe"

- Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie sprawdzające nie dostarczyło dowodów, które by potwierdzały, iż mogło dojść do popełnienia któregokolwiek z przestępstw, o których zawiadomiło Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów - głosi komunikat. - Skoro nie ma dowodów wskazujących, że zostało popełnione przestępstwo, to bezcelowym jest drążenie tematu dalej - dodał prokurator.

Sprawa dotyczy wydarzeń sprzed roku. Komunikant upuszczony przez kapłana na ziemię w czasie udzielania komunii w sokólskim kościele umieszczony został - zgodnie z obowiązującymi w takiej sytuacji zasadami kościelnymi - w specjalnym naczyniu, by rozpuścił się w wodzie. Po tygodniu pojawiła się na nim plama, sprawiająca wrażenie krwi.

W styczniu pobrano z niej próbkę, która została niezależnie zbadana przez dwóch specjalistów - patomorfologów z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku. Wydali oni zgodne orzeczenie, które brzmi: "Przysłany do oceny materiał wskazuje na tkankę mięśnia sercowego, a przynajmniej, ze wszystkich tkanek żywych organizmu najbardziej ją przypomina".

Dwa tygodnie temu komisja kościelna orzekła, że nie było ingerencji osób trzecich w sprawie "zjawisk eucharystycznych" w kościele w Sokółce. Takie orzeczenie otworzyło drogę do przekazania sprawy Stolicy Apostolskiej. Akta zostały przekazane Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie, stamtąd trafią do Watykanu.

Podziel się