Marek Jurek do MSZ: Brońcie godności Radia Maryja!

ła, Gazeta.pl
23.10.2009 , aktualizacja: 23.10.2009 11:44
A A A Drukuj
Marek Jurek prosi Radosława Sikorskiego o pomoc w walce z kolejnymi atakami na Radio Maryja. Szef Prawicy RP oczekuje reakcji na internetowe nagranie, w którym toruńska rozgłośnia porównana jest - jego zdaniem - do hitlerowskich zbrodniarzy. - Zbadaliśmy sprawę. Reakcji nie będzie - odpowiada resort.
O. Tadeusz Rydzyk
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
O. Tadeusz Rydzyk
Kontrowersje wśród działaczy Prawicy RP wywołał krótki film pt. "Córka Hitlera", który zmieszczono w internecie. Według zapowiedzi jest to zwiastun do pełnometrażowego dokumentu powstającego w Wielkiej Brytanii. W nagraniu pojawia się wielokrotnie w kontekście Radia Maryja symbolika nazistowska i np. zdjęcia z Auschwitz. Niektóre wypowiedzi o. Tadeusza Rydzyka zapisywane są pismem gotyckim. Gdy Marek Jurek zobaczył nagranie w sieci, postanowił podjąć działania, które doprowadzą do jego zablokowania.



Jurek: Potrzebna jest reakcja polityczna i prawna

- Na takie rzeczy trzeba reagować. Nie może być tak, że jakakolwiek instytucja społeczna działająca w Polsce, w tym wypadku Radio Maryja, będzie porównywana do zbrodniarzy hitlerowskich. Tolerowanie tego jest niedopuszczalne - mówi w rozmowie z Gazeta.pl. szef Prawicy RP.

Dlatego do Ministerstwa Spraw Zagranicznych skierował specjalny apel. - Radio Maryja jest ogólnopolskim katolickim nadawcą radiowym, działającym na podstawie koncesji udzielonej przez Państwo Polskie i zgodnie z przepisami prawa polskiego. Przypisywanie mu zbrodniczych koneksji ideowych i politycznych obraża Państwo Polskie i Kościół Katolicki oraz po prostu rozum i sprawiedliwość - napisał Marek Jurek. W jego apelu dalej czytamy, że "tego typu zachowania powinny spotkać się nie tylko ze zdecydowaną reakcją polityczną, ale i prawną, uniemożliwiając bezkarne obrażanie polskich instytucji na arenie międzynarodowej". W tej samej sprawie wcześniej interpelowała do MSZ-u także posłanka Anna Sobecka.

MSZ: To tylko happening. Nie będzie filmu

Tymczasem - jak poinformował nas Piotr Paszkowski, rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych - szef polskiej dyplomacji nie będzie angażować się dalej w tą sprawę. - Oczywiście zbadaliśmy ją po pojawieniu się nagrania w internecie. Zrobiła to na naszą prośbę placówka w Londynie. Okazało się, że to tylko pewnego rodzaju happening. Nawet dowiedzieliśmy się, że wbrew zapowiedziom pełnometrażowy film nie powstanie: nie ma żadnego reżysera ani scenariusza. Ten krótki film może wzbudzać kontrowersje, ale nie ma podstaw, by podejmować jakieś dodatkowe działania prawne - twierdzi Paszkowski.

Podziel się