"Super Express" ma przeprosić Kotecką

"Super Express" ma zapłacić Patrycji Koteckiej 30 tys. zł i przeprosić ją na pierwszej stronie gazety za publikację zdjęcia jej nagich piersi - orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie. - Ten wyrok ogranicza wolność słowa - twierdzi redaktor naczelny gazety.
Informację o wyroku podaje Presserwis.

Patrycja Kotecka, b. wiceszefowa Agencji Informacji TVP i partnerka Zbigniewa Ziobry, wytoczyła "Super Expressowi" proces cywilny za zamieszczenie w grudniu 2007 roku na pierwszej stronie jej zdjęcia z odsłoniętym biustem, z podpisem "Naga prawda o Koteckiej". Fotografia pochodziła sprzed kilkunastu lat - w tygodniku "Naj" ilustrowała publikację o raku piersi, Kotecka pracowała wtedy jako modelka.

W grudniu 2008 Sąd Okręgowy dla Warszawy Pragi przyznał rację Koteckiej i orzekł, że tabloid ma zapłacić jej 50 tys. zł.

Wczoraj Sąd Apelacyjny w Warszawie zmienił wyrok - tabloid ma zapłacić łacznie 60 tys. odszkodowania: 30 tys. - Koteckiej i 30 tys. - na rzecz Polskiego Towarzystwa Badań nad Rakiem Piersi. - Ale to z mojej inicjatywy przekazywane są te środki - zaznacza Kotecka w liście do portalu Gazeta.pl

Po wczorajszym wyroku redaktor naczelny "Super Expressu" ocenił Sławomir Jastrzębowski, że jego gazeta wcale nie przegrała, bo sąd zmniejszył kwotę zadośćuczynienia dla Koteckiej i nie nakazał przeprosin w telewizji.

- Nie wykluczamy jednak kasacji. Ten wyrok ogranicza wolność słowa. Zdjęcie kupiliśmy legalnie, a społeczeństwo ma prawo wiedzieć, czym zajmowała się Patrycja Kotecka, mając 17 lat - dodał.