Kaczyński: Rządowe dokumenty mogły być antydatowane

awe, Gazeta.pl
22.10.2009 , aktualizacja: 22.10.2009 21:00
A A A Drukuj
- Rządowe dokumenty mogły zostać antydatowane - stwierdził Jarosław Kaczyński w "Kropce nad i". Chodzi o dokument, który zobowiązywał CBA do objęcia tzw. tarczą antykorupcyjną prywatyzacji stoczni w Gdyni i Szczecinie. Mariusz Kamiński stwierdził, że takiego zobowiązania nie było.
Jarosław Kaczyński w
Fot. TVN24
Jarosław Kaczyński w "Kropce nad i" w TVN24
- Nie wiem, czy Mariusz Kamiński o tym zapomniał, może to było inaczej? - powiedział Kaczyński pytany, czy odwołany szef CBA mijał się z prawdą w sprawie rządowych dokumentów. Kamiński stwierdził bowiem, że sprzedaż stoczni Gdynia i Szczecin Nowa nie była objęta tarczą antykorupcyjną. Rząd jednak już w grudniu zobowiązał szefa CBA, żeby przyglądało się przetargowi na stocznie. Dowód to pismo wysłane wtedy do Kamińskiego przez Jacka Cichockiego .

- Wbrew temu, co mówi minister skarbu i premier nikt nigdy nie zwrócił się do CBA o kontrolowanie przetargu ws. stoczni - mówił Kamiński w TVN24.

- Chciałbym to wszystko zweryfikować. Dokumenty mogą być przygotowane dawniej, mogą być antydatowane - powiedział Kaczyński w TVN24.

Jego zdaniem jest jedna metoda, żeby te spory rozwiązać. To komisja śledcza, która te relacje skonfrontuje. Według prezesa PiS powinna powstać także komisja ds. prywatyzacji stoczni.

Kaczyński zaznaczył także, że powinno dojść do konfrontacji między zdymisjonowanym szefem CBA a premierem Donaldem Tuskiem. - Być w kręgu podejrzeń to nie znaczy być winnym, to znaczy być w kręgu podejrzeń - tak prezes PiS określił rolę premiera m.in. w aferze hazardowej. Zaznaczył też, że jest spokojny o los Mariusza Kamińskiego. - Jestem dumny z człowieka który potrafił wykrywać afery także i w moim rządzie - dodał.

Podziel się