Dziś w Sejmie debata na temat powołania komisji śledczej ds. tzw. afery hazardowej. Projekty uchwał powołujących komisję złożyły PO, PiS i
SLD. Są między nimi dość znaczne różnice.
Projekt 1. Co namieszał rząd? Pierwszy wniosek złożył Klub Lewicy. W swoim projekcie uchwały w sprawie powołania komisji śledczej ds. zbadania afery hazardowej, SLD proponuje, by w zakres komisji wchodziło przede wszystkim "wyjaśnienie i zbadanie czy podczas prac nad rządowym projektem ustawy i grach i zakładach wzajemnych doszło do nieprawidłowości i złamania obowiązujących procedur".
Sojusz chce także zbadać zakres "nieformalnych relacji" pomiędzy politykami i wysokimi urzędnikami państwowymi a przedstawicielami branży hazardowej.
SLD proponuje, by komisja śledcza liczyła siedmiu członków, a przewodniczącym został ktoś z opozycji, na przykład Bartosz Arłukowicz z SLD.
Projekt 2. Dlaczego Kamiński został ofiarą? PiS postuluje, aby komisja badała wyłącznie wątki związane z obecnym rządem. Partia Jarosława Kaczyńskiego chce też wyjaśnić, dlaczego prokuratura postawiła zarzuty byłemu już szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu.
Komisja śledcza miałaby zbadać: przestrzeganie procedur w trakcie prac nad ustawą o grach, działania podejmowane w toku prac nad ustawą przez parlamentarzystów klubu PO, a także "nieformalne relacje między funkcjonariuszami publicznymi, w tym parlamentarzystami Platformy i członkami rządu a przedstawicielami branży hazardowej".
Komisja miałaby też zbadać, czy premier Donald Tusk "naruszył przepisy ustawy o ochronie informacji niejawnych poprzez ujawnienie informacji objętych klauzulą ściśle tajne, przekazanych mu przez szefa CBA".
W skład komisji miałoby wejść dziewięciu członków. Na jej czele powinien stanąć ktoś z PiS, jako największej partii opozycyjnej. Na przykład Beata Kempa lub Zbigniew Wassermman.
W uzasadnieniu swojego projektu PiS napisał, że "jeśli potwierdzą się doniesienia medialne będziemy mieli do czynienia z największym nadużyciem ze strony ludzi władzy po 1989 roku".
Projekt 3. Wszyscy mamy coś na sumieniu PO jako ostatnia złożyła swój projekt uchwały powołującej komisję śledczą autorstwa Sebastiana Karpiniuka.
Platforma chce zacząć sejmowe śledztwo od 2003 roku. To wtedy, za rządów SLD, powstała nowa ustawa hazardowa. Potem, w 2006 roku, za rządów PiS pojawił się problem dopłat do automatów o niskiej wygranej. Platforma chce zakończyć śledztwo na ostatnich wydarzeniach, czyli tzw. afery hazardowej.
Politycy PO chcą, aby na czele komisji śledczej stanął ktoś z ich partii. Zgadza się na to
PSL, który jako jedyna partia nie przygotowała odrębnego wniosku. Przewodniczącym nowej komisji śledczej najpewniej zostanie Mirosław Sekuła z PO.
Platforma chce, aby w komisji zasiadało siedmiu posłów: trzech z PO, dwóch z PiS, po jednym z klubu Lewicy i PSL.
Według wstępnych informacji w skład komisji śledczej wejdzie Mirosław Sekuła, Sebastian Karpiniuk i Jarosław Urbaniak z PO, Adam Krzyśków z PSL, Bartosz Arłukowicz z SLD oraz Beata Kempa i
Zbigniew Wassermann z PiS.