Joe Biden wylądował na Okęciu

mm, PAP, Gazeta.pl
20.10.2009 , aktualizacja: 21.10.2009 11:15
A A A Drukuj
Joe Biden, wiceprezydent USA, jest już w Polsce. Około godziny 23.00 wylądował na Okęciu.
Joe Biden po wylądowaniu na warszawskim Okęciu. 20 października 2009
Fot. ALIK KEPLICZ AP
Joe Biden po wylądowaniu na warszawskim Okęciu. 20 października 2009
Wiceprezydent USA jutro spotka się z prezydentem i premierem. Oficjalne spotkanie Bidena z premierem Tuskiem rozpocznie się o godzinie 11.20. Na 15.00 zaplanowano spotkanie wiceprezydenta USA z prezydentem Lechem Kaczyńskim.

Rozmowy mają dotyczyć m.in. nowego amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Rząd USA zaoferował Polsce lokalizację na naszym terytorium lądowej wersji antyrakiet SM-3, mających być kluczowym elementem nowego systemu obrony przeciw rakietom krótkiego i średniego zasięgu z Iranu.

Szczegóły oferty?

Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział we wtorek wieczorem dziennikarzom, że spodziewa się uszczegółowia amerykańskiej propozycji. - Spodziewamy się uszczegółowienia oferty i w świetle tego będziemy reagować, ale proszę się nie spodziewać jakichś dramatycznych, czy przełomowych wydarzeń, bo przypominam, że Polska ma być elementem tego systemu w trzeciej fazie, czyli około roku 2018, więc jeszcze sporo czasu jest na dogranie szczegółów - podkreślił Sikorski.

Zaś prezydent zapowiedział, że chce rozmawiać z wiceprezydentem USA o tym, kiedy nowy system ochrony przeciwrakietowej zostanie zrealizowany. - Propozycje mogą być nawet bardzo atrakcyjne, ale w życiu, w polityce, w naszym świecie, jest ten wymiar, który nazywa się czas, idzie o to "kiedy". Sama konstrukcja nie jest zła, natomiast powstaje pytanie, kiedy to ma być zrealizowane. I to będzie pewnie podstawowy przedmiot mojej rozmowy z panem prezydentem Bidenem, skądinąd z jego wizyty w Polsce się cieszę - zaznaczył prezydent we wtorkowym wywiadzie dla TVP.

Podróż po Europie

Biden rozpoczyna w Polsce swoją podróż po Europie, zaplanowaną do soboty, obejmującą, oprócz naszego kraju, także Czechy i Rumunię.

Podziel się