Agent Tomek chciał mnie uwieść - spowiedź Marczuk-Pazury >> Według niego, to Marczuk-Pazura pierwsza wystąpiła do agenta Tomka z propozycją korupcyjną. Ten do tej pory traktował ją po przyjacielsku.
- Nie była nigdy rozpracowywana przez CBA. Sama zaczęła składać propozycje przestępcze kilka miesięcy temu młodemu przedsiębiorcy, którym był agent pod przykryciem działałący w środowisku przedsiębiorców - tłumaczył Kamiński.
Według byłego szefa CBA "chodziło o przestępczą prywatyzację konkretnego przedsiębiorstwa, którego szefa znała. W wyniku tych działań zostali oboje ujęci". - To prokuratura i sąd wystąpiły o aresztowanie pani Marczuk-Pazury, nie CBA - dodał Kamiński.
Marczuk-Pazura: Uległam prowokacji Wczoraj swoją wersję zdarzeń przedstawiła Weronika Marczuk-Pazura. - Okazuje się, że potrafię być osobą naiwną. Żałuję, że nie traktowałam pana Tomka jak klienta - opowiadała o swojej znajomości z agentem Tomkiem z CBA Marczuk-Pazura. Celebrytka była gościem w programie "Teraz MY!".
Według niej, to agent Tomek zakradł się w jej łaski i uległa ona jego prowokacji. - Dopiero teraz rozumiem, że 100 tys., które miało być wynagrodzeniem za pracę mojej kancelarii było przygotowaną prowokacją - tłumaczyła przyjęcie kontrolowanej łapówki z rąk agenta CBA Marczuk-Pazura. Celebrytka przyznała, że w pierwszej chwili nie wiedziała, że w papierowej torebce z napisem Armani są pieniądze. - Pierwsze moje wrażenie było takie, że były to
perfumy - mówiła.