Silny atak grypy. Tłumy stoją pod gabinetami lekarzy

Łukasz Antkiewicz, Gazeta.pl
20.10.2009 , aktualizacja: 20.10.2009 15:10
A A A Drukuj
Przychodnia Fot. Bartosz Bobkowski / Agencja Gazeta Przychodnia
Ponad tysiąc osób dziennie zaraża się obecnie w Polsce wirusem grypy - podaje Państwowy Zakład Higieny. To dwa razy więcej niż zeszłej jesieni. Choć eksperci uspokajają, że epidemia nam nie grozi, to przychodnie oblegają tłumy chorych. - Ledwo nadążamy z przyjmowaniem wszystkich pacjentów - alarmują lekarze.
Jak wynika z danych PZH tylko w ciągu ostatniego tygodnia w całej Polsce zarejestrowano łącznie 7725 zachorowań na grypę lub jej podejrzeń. Oznacza to, że średnio w Polsce choruje w tej chwili 2,5 osoby na 100 tys. osób. Takie dane już teraz niepokoją ekspertów. Prof. Lidia Brydak, kierownik Krajowego Ośrodka do Spraw Grypy zauważa, że w tym samym okresie w ubiegłym roku ta liczba była dwukrotnie mniejsza. - To dopiero początek sezonu zachorowań na grypę - mówi. Uspokaja jednocześnie, że na razie nie trzeba wszczynać alarmu. - Trudno bowiem na razie przewidzieć, jak rozwinie się dalej wirus grypy - dodaje prof. Brydak.

Tymczasem lekarze przyznają, że liczba chorych z grypą zgłaszających się do ich gabinetów codziennie rośnie. Jak sprawdził reporter Gazety.pl w większych polskich miastach pacjenci mają nawet kłopoty z dostaniem się do lekarza pierwszego kontaktu. Takie problemy mają mieszkańcy m.in. Warszawy, Krakowa, Gdańska i Poznania.

"Mamy tłum chorych"

Spróbowaliśmy zarejestrować się w jednej z przychodni w Poznaniu. - Nie możemy dziś pana przyjąć. Mamy prawdziwy tłum chorych. Ludzie stoją już pod gabinetem od samego rana, zanim go zdążymy otworzyć - tłumaczyła nam pielęgniarka. Gdy poprosiliśmy ją o kontakt z lekarzem, odmówiła. - On ledwo się wyrabia. Co 10 - 15 minut ma nowego pacjenta - wyjaśniała.

- Rzeczywiście, chorych na grypę z dnia na dzień jest coraz więcej. Taki sezon. Winna jest pogoda, łatwo zachorować - przyznaje Bożena Król, lekarz rodzinny z przychodni na warszawskim Ursynowie. - U nas, jeśli ktoś przyjdzie z wysoką temperaturą i nie jest zapisany, to jednak staramy się go przyjąć - usłyszeliśmy z kolei w gabinecie lekarskim w Krakowie.

Jan Bondar, rzecznik Głównego Inspektora Sanitarnego radzi, jak zabezpieczyć się przed grypą: - Ważna jest aktywność fizyczna, ruch na świeżym powietrzu i dieta w miarę zróżnicowana. Trzeba też przestrzegać zasad higieny osobistej. A jeśli już zachorujemy to choć tydzień trzeba wyleżeć w domu. Ważne, aby pracodawcy nie przymuszali takich chorych pracowników do pracy, bo ten może zarazić innych - mówi Bondar.



Prof. Lidia Brydak z kolei przypomina o szczepieniach przeciwko grypie: - Wciąż za mało osób to robi. W ubiegłym sezonie zaszczepiło się tylko 5,2 proc. Polaków - twierdzi.



Co z A/H1N1?

Dużym problemem jest mutacja grypy - A/H1N1. PZH nadal notuje nowe przypadki zachorowań na nią. Z jego najnowszych danych wynika, że do tej pory wirusem zaraziło się w Polsce 166 osób. Ostatni przypadek zarejestrowano tydzień temu w Nowym Sączu - mężczyzna przywiózł wirusa z Meksyku. - Cały czas monitorujemy rozwój tej choroby - zapewnia Piotr Olechno, rzecznik Ministerstwa Zdrowia. Nie wiadomo jednak, kiedy polski rząd zakupi 4 miliony dawek szczepionki przeciwko A/H1N1. Zrobiły to już np. Niemcy, a w Stanach Zjednoczonych szczepienie już się zaczęło. - Na pewno kupimy ją w tym roku - twierdzi Olechno.

Podziel się