Kasia przeszła już jedną operację, dwa lata temu, w Polsce. Ostatnie badania wykazały jednak, że nowotwór odrasta i trzeba jak najszybciej powtórzyć zabieg. Tym razem rodzina wybrała klinikę w Hannoverze.
- Jest to związane przede wszystkim z aparaturą, jaka jest dostępna na zachodzie. - tłumaczy przyjaciółka Kasi, Paulina Wiśniewolska i dodaje, że nie można mieć zastrzeżeń do polskich specjalistów.
Paulina nie miała dotychczas żadnych doświadczeń w organizowaniu koncertów. Nauczyła się tego w ostatnich dniach, bo trzeba było działać w ekspresowym tempie. Ostateczna decyzja o operacji zapadnie w najbliższą niedzielę, do tego rodzina Kasi musi wpłacić na konto kliniki w Hannoverze 50 tys. euro. Potem dojdzie jeszcze koszt leczenia farmakologicznego, być może będzie też potrzebna rehabilitacja.
Internet inspiruje Rodzina Kasi stworzyła bloga, pomozkasi.blogspot.com i zorganizowała poniedziałkowy koncert razem z zaplanowaną aukcją nietypowych przedmiotów. Inspiracją były podobne przypadki, o których przeczytali w sieci, w tym o Pauli Pruskiej, która właśnie wróciła z Bostonu. Jej leczenie kosztowało 250 tys. dolatów, a
NFZ nie dorzucił ani złotówki.
-
Narodowy Fundusz Zdrowia nie może finansować komuś bardzo drogiego leczenia tylko dlatego, że on nie chce się leczyć w ośrodku polskim - tłumaczyła kilka miesięcy temu rzecznik NFZ, Edyta Grabowska - Woźniak. Z relacji Pauli wynikało jednak, że Centrum Onkologii zaproponowało jej leczenie dopiero po informacji w mediach. Ale problem nie polega na braku dobrych chęci i umiejętności ze strony polskich specjalistów. Brakuje im sprzętu. I tego właśnie obawiają się pacjenci.
Koncert dla Kasi Ostrowskiej-Skubalskiej w poniedziałek o 18.30 w warszawskim klubie Hybrydy, ul Złota 7/9. Wejście - po wykupieniu cegiełki za 20 zł. Więcej informacji na blogu pomozkasi.blogspot.com