Iwiński: Zakaz koszulek z Che Guevarą "czyni z Polski ciemnogród"

jg, pcg
18.10.2009 , aktualizacja: 19.10.2009 11:11
A A A Drukuj
Zakaz rozpowszechniania koszulek z sierpem i młotem czy wizerunkiem Che Guevary "czyni z Polski ciemnogród" i może godzić w konstytucyjne prawa obywatelskie - uważa Tadeusz Iwiński. TVP Info podaje, że poseł SLD złożył w Biurze Analiz Sejmowych wniosek o zbadanie konstytucyjności zakazu stosowania symboli komunistycznych, który niedawno uchwalił Sejm.
W internecie bez trudu można znaleźć bogatą ofertę wyboru ubrań z podobizną argentyńskiego rewolucjonisty
Fot. musicland.sklep.pl
W internecie bez trudu można znaleźć bogatą ofertę wyboru ubrań z podobizną argentyńskiego rewolucjonisty
Poprawkę do obowiązującego kodeksu karnego, która zakłada, że za produkcję oraz posiadanie w celu rozpowszechniania materiałów propagujących treści totalitarne, faszystowskie, a także wszelkie nośniki o treści komunistycznej będzie grozić kara nawet do dwóch lat więzienia Sejm przyjął we wrześniu. Teraz projekt jest w Senacie, potem trafi do prezydenta.

Jak podaje TVP Info, prof. Iwiński zamówił ekspertyzę, która ma przekonać senatorów do odrzucenia przepisu. - Nie znam innego kraju europejskiego, w którym funkcjonowałoby takie kuriozum. Za to w wielu europejskich państwach funkcjonują partie komunistyczne - mówi poseł Iwiński. - W dodatku nie sprecyzowano, co dokładnie jest symbolem komunistycznym. Czy oznacza to, że dwa lata więzienia grożą za noszenie koszulki z Che Guevarą albo sprzedaż dzieł Marksa? - pyta poseł.

Nowe przepisy niepokoją nie tylko Iwińskiego. We wrześniu w TVP Info Igor Zalewski pytał byłego premiera Leszka Millera o stosunek do tych poprawek do Kodeksu karnego. Wszyscy zgodzili się, że legalne powinno być noszenie ubrań z socjalistycznymi atrybutami. Jednak prowadzący poszedł dalej.

- Załóżmy, że wyciągnąłbym tutaj koszulkę z Goeringiem i dres ze swastyką i czy mówilibyście to samo - zapytał Igor Zalewski.

- Sądziłem, że zaprosił mnie pan po to, by rozmawiać o poważnych sprawach. To nie jest ani ciekawe ani istotne. Ja może podziękuję - skończył rozmowę Miller, po czym wyszedł ze studia.

Przepis nie podoba się też niektórym przedsiębiorcom. Wiele słynnych polskich pubów i restauracji stylizowanych jest na czasy PRL-u. Bistro Aurora w Karpaczu, słynące z pysznego jedzenia, to wręcz minimuzeum socrealizmu. Nawet na stronie internetowej są podobizny Lenina i Stalina. Na ścianach lokalu też wiszą ich portrety, a także sztandary i ordery. "Kulinarni Towarzysze wszystkich Partii łączmy się!" - tak lokal zaprasza w swoje podwoje.

Podziel się