Polański aresztowany - czytaj więcej>> Jak donosi szwajcarska gazeta "Blick", Polański w piątek rano został przewieziony z aresztu w Winterthur, gdzie przebywa od trzech tygodni, na badania i leczenie do szpitala w Zurychu. Reżysera przewieziono furgonetką w eskorcie dwóch strażników - pisze reporter dziennika, który widział Polańskiego w samochodzie.
Ma tam pozostać przynajmniej do poniedziałku. Wtedy zapadnie decyzja o jego ewentualnym powrocie do aresztu. Anonimowy informator "Blicka" twierdzi, że stan Polańskiego "nie jest poważny". Nie wiadomo jednak, o jaką dokładnie dolegliwość chodzi. Wcześniej media informowały, że 76-letni filmowiec skarżył się na bóle brzucha.
Zaniepokojeni stanem zdrowia reżysera Konsul generalny Francji w Szwajcarii Jean-Luc Faure-Tournaire wyrażał w piątek zaniepokojenie stanem zdrowia filmowca, aresztowanego 26 września po przybyciu do Zurychu. Według "Blicka", konsul udał się w piątek do aresztu, aby zawieźć reżyserowi gazety i owoce, ale już nie zastał go w celi.
Również mecenas Temime już tydzień temu wyrażał się z niepokojem o stanie zdrowia Polańskiego. Mówił:
"Ma już 76 lat, jest stanie niepokoju wewnętrznego".
Wkrótce decyzja ws. aresztu Według francuskiego konsula, w ciągu kilku najbliższych dni Szwajcarzy
mają zdecydować o wypuszczeniu z aresztu Polańskiego za kaucją. Reżyser ma dwa obywatelstwa - polskie i francuskie.
Roman Polański został zatrzymany 26 września w Szwajcarii w związki z przestępstwem seksualnym, którego dopuścił się w Stanach Zjednoczonych w 1977 roku. Reżyser opuścił ten kraj nie czekając na zakończenie procesu.