Graś: Nie było nielegalnych podsłuchów

zsz, PAP
17.10.2009 , aktualizacja: 17.10.2009 14:25
A A A Drukuj
Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział dziennikarzom, że minister sprawiedliwości nakazał prokuraturze zbadać sprawę nagrania rozmów dziennikarzy przy okazji podsłuchu założonego w związku ze śledztwem ws. korupcji. Zapewnił, że nie było żadnych nielegalnych podsłuchów.
Paweł Graś
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Paweł Graś
RAPORTY
Media: ABW podsłuchiwała dziennikarzy

"Rzeczpospolita" i "Polska The Times" napisały dziś, że ABW nagrywała prywatne rozmowy reportera śledczego "Rzeczpospolitej" Cezarego Gmyza oraz Bogdana Rymanowskiego z TVN24 z Wojciechem Sumlińskim podejrzewanym o to, że za pieniądze miał oferować pozytywną weryfikację oficerom WSI. Stenogramy rozmów miały zostać odtajnione i przekazane prawnikowi wiceszefa ABW Jacka Mąki, który procesuje się z "Rzeczpospolitą".

ABW w oświadczeniu zapewniła, że nie podsłuchiwała dziennikarzy, a cytowane rozmowy są dowodami w sprawie podejrzenia korupcji przy weryfikacji żołnierzy WSI.

Paweł Graś powiedział, że minister sprawiedliwości nakazał "już dzisiaj, niezwłocznie", by prokuratura zbadała sprawę. - W związku z tym należy spodziewać się w tej w sprawie wyjaśnień i stanowiska prokuratury. Myślę, że tam również wszystkie wątpliwości zostaną rozwiane - mówił Graś.

Podsłuchiwani byli podejrzani, a nie dziennikarze

Rzecznik rządu podkreślił, że według jego informacji podsłuchy były stosowane tylko wobec osób podejrzanych przez prokuraturę w sprawie związanej z korupcja w komisji weryfikacyjnej WSI.

- To na polecenie prokuratury był stosowany tzw. podsłuch procesowy wobec osób podejrzanych w tamtej sprawie. Więc jeśli pojawiły się tam jakieś nagrania dziennikarzy, to nie dlatego, że byli podsłuchiwani, tylko widocznie do którejś osób w tamtej sprawie podejrzanych musieli dzwonić - zaznaczył Graś.

Dodał, że jeśli stenogramy rozmów dziennikarzy nie zostały zniszczone i znalazły się w aktach sprawy, to znaczy, że "prokuratura uznała, że są one w sprawie istotne i znaczące".

Skoro Kamiński odszedł, szef ABW też powinien

Paweł Wypych, minister w Kancelarii Prezydenta, powiedział w TVN24, że jeśli ABW działała nielegalnie, to należy wyciągnąć konsekwencje wobec jej szefa.

- Jeżeli konsekwencją dla Mariusza Kamińskiego za działania CBA i wykrycie dwóch znaczących, dużych, wielkich afer była dymisja i to dymisja, bym powiedział, szybka i nawet taka bez opinii prezydenta, to myślę, że jakieś konsekwencje służbowe wobec szefa Agencji, która stosowała nielegalne podsłuchy wobec dziennikarzy, też pan premier zechce wyciągnąć - powiedział Wypych.

Rzecznik klubu parlamentarnego PiS Mariusz Błaszczak zapowiedział na antenie TVN24, że PiS wystąpi do sejmowej do komisji ds. służb specjalnych, by zajęła się sprawą.

Podziel się