Córka Wałęsy uznała, że książka Pawła Zyzaka "
Lech Wałęsa. Idea i Historia" narusza jej dobra osobiste, jakimi jest jej sfera uczuciowa, wyrażająca się szacunkiem i miłością do osoby ojca, oraz jej poczucie godności osobistej.
Czytaj więcej o książce i relacjach Wałęsa-Zyzak W pozwie domaga się od spółki "Arcana" wydrukowania przeprosin w ogólnopolskim dzienniku za zawarte w książce inwektywy i kłamstwa na temat Lecha Wałęsy. Córka byłego prezydenta domaga się również zakazania wydawcy druku i rozpowszechniania książki w formie redakcyjnej, w jakiej została wydrukowana, oraz sprzedaży komu innemu praw do druku. Ponadto chce zapłaty 20 tys. zł należnego jej za krzywdę i cierpienia moralne zadośćuczynienia na rzecz Fundacji "Sprawni Inaczej" w Gdańsku.
Córka Wałęsy prosi też sąd o przyłączenie jej sprawy do pozwu, jaki w tej samej sprawie kilka miesięcy wcześniej złożył do krakowskiego sądu adwokat Ryszard Rydiger, który jest także jej pełnomocnikiem w tej sprawie.
Rydiger pozwał wydawcę, ponieważ stwierdził, że książka "obraża jego dobra osobiste, czyli pamięć o symbolu, którym jest dla niego Lech Wałęsa - przywódca ruchu Solidarności, lider niosący wiarę, symbol Polski demokratycznej i niepodległej". Początek procesu w tej sprawie wyznaczono na 20 października.
Córka Wałęsy: Ojciec nie jest "obszczymurkiem" W uzasadnieniu pozwu Anny Domińskiej, Rydiger napisał m.in.: "powódka z całą mocą twierdzi, że jej ojciec nie jest ani nigdy nie był 'obszczymurkiem' !!! Zapewnia ona, że jej ojciec nie jest ani nigdy nie był 'miałki intelektualnie', a wręcz przeciwnie, co pokazuje historia!! Z całą mocą wskazuje na prawomocne orzeczenie Sądu Lustracyjnego, podnosząc, że jej ojciec nigdy nie był PRL'owskim agentem
SB, TW Bolek czy też jakimkolwiek innym agentem!!!".
Pełny tekst pozwu publikuje adwokat Ryszard Rydiger na założonej przez siebie stronie internetowej www.wobronielechawalesy.pl, powołując się na zgodę zainteresowanej i podając jej nazwisko.
- Jestem głęboko przekonany, że prawa dziecka do ochrony jego dóbr osobistych zostaną uznane przez sąd. W uzasadnieniu powołuję się na wyroki sądowe w podobnych sprawach - powiedział mec. Rydiger.