W Wielkopolsce doszło do strzelaniny między patrolem policji drogowej a bandytami. Policjanci zatrzymali ich
samochód do kontroli.
"Strzelili policjantowi w twarz" - Do incydentu doszło ok. 2:20 w okolicach miejscowości Duszniki k. Szamotuł. Policjanci zatrzymali do kontroli samochód. Wyskoczyli z niego czterej uzbrojeni mężczyźni i zaatakowali funkcjonariuszy. Jeden policjant oberwał kolbą i stracił przytomność. Drugiemu policjantowi bandyta strzelił z broni prosto w twarz. Policjanci, zanim zostali obezwładnieni, również użyli broni - opisuje Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji. Potem bandyci uciekli
samochodem.
Członkowie "grupy szczecińskiej". Planowali napad? Ranny policjant wezwał pomoc i na wielkopolskich drogach ustawiono blokady. Na jednej z nich zatrzymano bandytów. W samochodzie znajdowało się ciało jednego z gangsterów. Prawdopodobnie został zastrzelony przez policjantów. - Bandyci byli ubrani w
policyjne kombinezony, mieli kamizelkę z napisem policja, mieli dwie sztuki broni długiej i dwie krótkiej, kajdanki, gaz - mówi TOK FM Romuald Piecuch z wielkopolskiej policji. Prawdopodobnie planowali napad.
Borowiak powiedział, że ranni policjanci znajdują się w szpitalu. Ich stan jest dobry, a ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
- Jeden z policjantów ma uraz kręgosłupa, drugi uraz twarzy - mówi TOK FM Romuald Piecuch z wielkopolskiej policji.
- Zatrzymani mężczyźni pochodzą ze Szczecina. Wszyscy bandyci włącznie z zastrzelonym mają bardzo bogatą kartotekę. Wszyscy byli wielokrotnie notowani w rejestrach za kradzieże włamania oraz napady - mówi serwisowi Policyjni.pl Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji.