Minister Pitera: Ja nie walczę z korupcją

jagor, PAP
15.10.2009 , aktualizacja: 15.10.2009 23:02
A A A Drukuj
Julia Pitera, minister w rządzie Donalda Tuska ds. walki z korupcją, wyznała w "Kropce nad I", że jej zadaniem "nie jest walka z korupcją", jak się potocznie uważa tylko "przeciwdziałanie nieprawidłowościom w strukturach władzy".
Julia Pitera: ja nie walczę z korupcją
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Julia Pitera: ja nie walczę z korupcją
Na oficjalnej stronie premiera czytamy: "Decyzją premiera Donalda Tuska za przeciwdziałanie i walkę z korupcją z ramienia rządu będzie odpowiadać Julia Pitera. Została ona sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnikiem rządu ds. opracowania programu zwalczania nadużyć w instytucjach publicznych."

Korupcja nie, nieprawidłowości tak

Zapytana przez Monikę Olejnik, czy wykryte przez CBA afery nie ośmieszają jej jako pełnomocnika ds. korupcji, minister odpowiedziała, że walka z korupcją nie należy do jej zadań. Julia Pitera wyjaśniła, że "przeciwdziałanie nieprawidłowościom w strukturach władzy" to jej prawdziwe zadanie. Minister dodała, że tzw. afery hazardowa i stoczniowa muszą być jeszcze dokładnie zbadane, bo na razie mamy do czynienia z "fragmentami działań operacyjnych", które dopiero trzeba będzie umieścić w kontekście. - Musimy się dowiedzieć, co się naprawdę stało. Dziś już wiemy, że żadnej afery stoczniowej nie było - oceniła.

Pitera podkreśliła, że nie wiedziała, że toczą się jakieś prace nad tzw. ustawą hazardową. - Akurat jeśli o mnie chodzi, to jest aspekt dość niepokojący - zaznaczyła.

"Nie odpowiadam na telefony biznesmenów"

Pytana w "Kropce nad I" w TVN24 o rozmowy polityków z biznesmenami w kontekście afery hazardowej i stoczniowej, minister powiedziała, że ona osobiście na takie telefony nie odpowiada. Rozmówcę prosi o wyjaśnienie sprawy na piśmie i w taki sam sposób odpowiada, przy czym taką korespondencję rejestruje. Pitera przyznała, że przestrzegała przed takimi kontaktami innych posłów.

Co w takim razie ma zrobić poseł, który ma doczynienia z lobbingiem? Posłowie powinni kierować natarczywych biznesmenów na dyżur poselski. Minister przyznała, że często jest inaczej. - Posłowie nie lubią formalizować takich spotkań, wydaje im się, że mają mocniejszą pozycję w polityce, jeśli potrafią coś uzgodnić ustnie - powiedziała.

Po ujawnieniu w ostatnim czasie spraw "hazardowej" i "stoczniowej" - o których CBA zawiadomiło najwyższe władze państwowe - pojawiły się m.in. ze strony opozycji pytania o pracę Pitery jako osoby, która w kancelarii premiera zajmuje się kwestią zwalczania nadużyć w instytucjach publicznych.

Podziel się