Prezydent powołał ministrów. Nie komentował

rik, PAP, IAR
14.10.2009 , aktualizacja: 14.10.2009 17:38
A A A Drukuj
Na uroczystości powołania nowych ministrów prezydentowi więcej czasu zajęły życzenia dla nauczycieli, niż gratulacje dla szefów resortów. Lech Kaczyński powstrzymał się od komentarza ws. ostatnich wydarzeń. - To nie jest odpowiedni moment - powiedział.
Prezydent Lech Kaczyński
Lech Kaczyński Fot. Daniel Adamski / AG
Prezydent Lech Kaczyński
Od lewej: minister sportu Adam Giersz, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i szef MSWiA Jerzy Miller
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Od lewej: minister sportu Adam Giersz, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski i szef MSWiA Jerzy Miller
Ol lewej: minister sportu Adam Giersz, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, premier Donald Tusk i szef MSWiA Jerzy Miller
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Ol lewej: minister sportu Adam Giersz, minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, premier Donald Tusk i szef MSWiA Jerzy Miller
RAPORTY
- Sytuacja istotnie jest nadzwyczajna, mam po raz pierwszy okazję o tym mówić. Na ten temat wypowiem się szerzej. Myślę, że w tej chwili to nie jest odpowiedni moment - powiedział L. Kaczyński.

Prezydent wręczył nominacje nowym ministrom spraw wewnętrznych, sprawiedliwości i sportu. Zostali nimi Jerzy Miller, Krzysztof Kwiatkowski i Adam Giersz, Podczas uroczystości w Pałacu Prezydenckim nowo powołani ministrowie złożyli przysięgę. Zobowiązali się- zgodnie z przyjętą formułą- że dochowają wierności Konstytucji i prawu, a dobro Ojczyzny i pomyślność obywateli będą dla nich najwyższym nakazem.

Opinia jest w internecie

Kancelaria Prezydenta opublikowała dziś na stronie interentowej opinię na temat wniosku premiera o odwołanie Mariusza Kamińskiego ze stanowiska szefa CBA. Prezydent ocenił, że jest on bezpodstawny i może być związany z wykrytymi przez Biuro "nieprawidłowościami w działaniach osób piastujących kierownicze stanowiska państwowe".

Opinia prezydenta została opublikowana z adnotacją, że jest to dokument, który "miał być wysłany do Donalda Tuska". Premier odwołał Kamińskiego we wtorek, nie czekając na pisemną opinię Lecha Kaczyńskiego.

Zdaniem premiera Donalda Tuska, prezydent "nie był zainteresowany wyrażeniem rzetelnej i szybkiej opinii" w tej sprawie.

Podziel się