Fot. Maciej Świerczyński/Agencja GazetaPociąg pośpieszny Kraków - Świnoujście wypadł z szyn w Szewcach pod Wrocławiem
34-letni maszynista Artur K., który wykoleił wczoraj pociąg Intercity, usłyszał zarzut spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. - ponieważ było to umyślne działanie, zagrażające zdrowiu i życiu wielu osób, grozi mu kara 15 lat więzienia- powiedział radiu TOK FM prokurator Leszek Wojtyła w prokuratury rejonowej w Trzebnicy.
Prokuratorzy domagali się dla maszynisty trzech miesięcy aresztu. Sąd zdecydował, że Artur K. spędzi tam najbliższe dwa miesiące.
Miał 3 promile. ''Kiedy wsiadałem, byłem już pijany"
Maszynista przyznał się dzisiajdo winy. Skruszony przyznał, że do pociągu wsiadł już pijany
Gdy w nocy z poniedziałku na wtorek prowadził pociąg na trasie Kraków - Świnoujście miał ponad 3 promile alkoholu we krwi. Nie zwolnił na przebudowywanym odcinku torów w Szewcach. Gdy z torów wypadło 11 spośród 12 wagonów - 34-letni Artur K. uciekł w krzaki. Tam otworzył sobie kolejne piwo. W torbie miał kolejne cztery puszki. Leżącego w zagajniku, kompletnie pijanego maszynistę znaleźli strażnicy ochrony kolei. CZYTAJ WIĘCEJ
Spośród 240 pasażerów, lekko ranne zostały dwie osoby.
Pociągi odjeżdżające z wrocławskiego Dworca Głównego w kierunku Poznania jeszcze przez tydzień będą miały opóźnienia - Od kilkunastu minut nawet do godziny. Na odcinku od Osobowic do Pęgowa czynny jest tylko jeden tor. Pociągi jeżdżą tam wahadłowo - mówi Oskar Olejnik z PKP.