- Śnieg spowodował, że urządzenie ILS - które naprowadza samoloty do lądowania - przestało działać. Trwało to około 45 minut - mówi w rozmowie z portalem Gazeta.pl Jakub Mielniczuk, rzecznik portu lotniczego na Okęciu. Samoloty kierowane były na inne lotniska. Teraz zgodnie z planem lądują już na Okęciu.
- Wpłynęło to na 12 rejsów. Samoloty te nie miały wystarczająco dużo paliwa, by krążyć nad lotniskiem. Musiały one polecieć na lotniska zapasowe - mówi rzecznik. Teraz samoloty lądują już na Okęciu bez większych utrudnień.
Jednak ze względu na warunki pogodowe pasażerowie muszą być przygotowani na ewentualne opóźnienia wylotów i przylotów. - Taki śnieg powoduje opóźnienia. Pewnych utrudnień można się jeszcze spodziewać - powiedział rzecznik.
Wcześniej z powodu intensywnych opadów śniegu urządzenie ILS, które naprowadza samoloty do lądowania, przestało działać. W związku z tym wstrzymano lądowania samolotów.
Maszyny krążyły w powietrzu czekając na lądowanie. Te, którym brakowało paliwa były kierowane na inne lotniska m.in. lotnisko w Łodzi, gdzie wylądował samolot z Frankfurtu.