- Mieliśmy w Polsce próbę dokonania przy pomocy służb specjalnych zamachu stanu. Muszą być z tego wyciągnięte radykalne konsekwencje w interesie polskiej demokracji - grzmi Janusz Palikot. Te radykalne konsekwencje to według posła PO więzienie dla Mariusza Kamińskiego i "macherów z PiS-u" zaangażowanych w sprawę.
- Jak to możliwe żeby człowiek, który próbował dokonać zamachu stanu jak Kamiński nie ponosi żadnej odpowiedzialności? Gdyby każdy z nas popełnił takie wykroczenie natychmiast byłby aresztowany i siedział w więzieniu. A Kamiński dlatego, że jest szefem CBA ma być świętą krową? - pytał Palikot w Poranku Radia TOK FM.
Gość Poranka Radia TOK FM nie ma wątpliwości, że za całą sprawą stoją politycy Prawa i Sprawiedliwości. - Jestem pewien że jest w to zaangażowany Kaczyński i inni liderzy PiS-u. Prędzej czy później ręka sprawiedliwości dopadnie tych macherów z PiS- u. Oni muszą, szczególnie Kamiński, wylądować w więzieniu jeżeli w Polsce jest elementarna sprawiedliwość - grzmiał Janusz Palikot.
"Poczucie sprawiedliwości woła o pomstę do nieba"
Według posła Platformy Obywatelskiej nie ma w Polsce ani afery hazardowe, ani stoczniowej. Z aferą hazardową mielibyśmy - zdaniem polityka - wtedy, gdyby pod wpływem nacisków doszło do zmian w projekcie ustawy o grach i do korupcji. - Mamy w Polsce jedną gigantyczna aferę która nazywa się CBA. Jest gigantyczna afera wykorzystania służb do zmiany systemu demokratycznego, do zmiany władzy wyłonionej w demokratycznych wyborach. To jest fundamentalna zbrodnia którą popełnił Kamiński - mówił Palikot.
Jego zdaniem powód dla którego od dwóch tygodni emocjonujemy się dokumentami ujawnianymi przez CBA jest oczywisty. - Już w maju było wiadomo że postępowanie prokuratury jest tak zaawansowane, że będą Kamińskiemu postawione zarzuty. Jedyne co w tej sprawie się trzyma kupy to to, że poza intrygą polityczną Kamińskiego i Kaczyńskiego mamy do czynienia z próbą samoobrony poprzez oplucie innych i wybielenie samego siebie - tłumaczył. - Moje poczucie sprawiedliwości woła o pomstę do nieba - dodał rozemocjonowany Janusz Palikot.