Donald Tusk
odwołał dziś Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA. Wypych powiedział, że premier naruszył tym zasady opisane w ustawie o CBA - nie poczekał na opinię prezydenta (o której wiwdomo było, że - zgodnie z polityką PiS-u i jego brata - była negatywna). - Donald Tusk nie poczekał nawet tych siedmiu dni, o których mówiła część konstytucjonalistów. Ta opinia była przygotowywana. Przyznam, że rodzą się pytania, co kierowało panem premierem. Musiał być bardzo zdeterminowany - mówił Wypych.
Dodał, że "Kancelaria Premiera dobrze wiedziała, że opinia jest w przygotowaniu". - Ta decyzja o odwołaniu jest zaskakująca - podkreślił prezydencki minister.
W imieniu prezydenta zagroził też Tuskowi Trybunałem Stanu - jak wcześniej politycy PiS-u, m.in.
Zbigniew Ziobro i Aleksander Szczygło. Nie chciał wyjaśnić, co dokładnie zamierza zrobić
Lech Kaczyński, by Tusk stanął przed Trybunałem, ale zapowiedział, że społeczeństwo zostanie o tym poinformowane.
Dodał też, że po naradzie u prezydenta
Mariusz Kamiński skieruje do wojewódzkiego Sądu Administracyjnego sprawę o swoje bezprawne zwolnienie.
Szef CBA z zarzutami prokuratorskimi Premier rozpoczął procedurę odwołania Kamińskiego z funkcji szefa CBA tydzień temu. Zarzucał mu, że - ujawniając aferę hazardową - kierował się pobudkami politycznymi.
Głównym powodem odwołania są jednak postawione Kamińskiemu przez rzeszowską prokuraturę zarzuty: nadużycia uprawnień, kierowania niezgodnymi z prawem czynnościami operacyjnymi dotyczącymi wręczenia korzyści majątkowej osobom powołujący się na wpływy w ministerstwie rolnictwa, kierowania niezgodnymi z prawem czynnościami operacyjnymi dotyczącymi wręczania korzyści majątkowej funkcjonariuszom publicznym oraz kierowania podrobieniem dokumentów oraz wyłudzenia poświadczenia nieprawdy w oparciu o te dokumenty.
Czytaj też:
Paragrafy na Mariusza Kamińskiego Zgodnie z ustawą, szef rządu może odwołać szefa CBA po zapoznaniu się z opinią prezydenta i sejmowej komisji do spraw służb specjalnych oraz rządowego kolegium ds służb specjalnych. Komisja i kolegium poparły wniosek premiera, natomiast Lech Kaczyński jeszcze nie odpowiedział na pismo szefa rządu w tej sprawie.
Pełnienie obowiązków szefa CBA po Mariuszu Kamińskim ma przejąć Paweł Wojtunik. Wojtunik w policji pracuje od 1992 roku. Po utworzeniu
Centralnego Biura Śledczego w 1996 roku pełnił w
CBŚ ważne funkcje, od grudnia 2007 jest szefem CBŚ. Dowodził akcją CBŚ w sprawie afery starachowickiej.