Szef "S" o aferze stoczniowej: Toczy się wojna polityczna, nikt nie pamięta o ludziach

Łukasz Konarski Radio TOK FM
13.10.2009 , aktualizacja: 13.10.2009 16:52
A A A Drukuj
- Nikt nie przejmuje się losami stoczniowców i ich rodzin - mówi w rozmowie z Radiem TOK FM przewodniczący "Solidarności" Janusz Śniadek. Jego zdaniem afera stoczniowa pokazała to, o czym związki zawodowe mówiły od dawna - stoczniami zajmują się ludzie nieodpowiedzialni.
Janusz Śniadek
Fot. Wojciech Surdziel / AG
Janusz Śniadek
Zdaniem Śniadka ujawniona przez CBA sprawa "ukazuje dramatycznie, niewiarygodną wprost niekompetencję urzędników". - Toczy się wojna polityczna wypowiedziana przez premiera i nikt w tej sytuacji nie będzie myślał o ludziach - mówi szef "S". - Czy przybierze to formę oskarżeń i zarzutów o korupcję? Pewnie nie. Bardziej chodzi tu o głupotę i działanie na szkodę Skarbu Państwa. W Polsce umiera przemysł okrętowy i to jest największy skandal i afera jaką można sobie wyobrazić - dodaje.

"Solidarność" od początku krytykowała działania rządu i ministra Grada w sprawie stoczni w Gdyni i Szczecinie. Związkowcy wytykali błędy, a poszukiwanie inwestora nazywali opowiadaniem "bajek o Katarze".

Związkowcy ze Stoczni Gdynia poprosili o spotkanie z premierem. Premier jeszcze nie odpowiedział.

Podziel się