- Jest to postępowanie w sprawie, a nie przeciwko komuś - podkreślił Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Jak wytłumaczył rzecznik, analiza zawiadomienia Tomasza Arabskiego z Kancelarii Premiera dała podstawy do wszczęcia śledztwa.
- Śledztwo prowadzone przez prokuraturę dotyczy utrudniania przetargu związanego z zakupem mienia Stoczni Gdyńskiej i Stoczni Szczecińskiej, a tym samym przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych reprezentujących Ministerstwo Skarbu Państw i Agencję Rozwoju Przemysłu - poinformował Mateusz Martyniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Prokurator zebrał dokumentację uzyskując materiały z ministerstwa i ARP.
CBA składa zawiadomienie W sprawie wątku niepowiadomienia organów ścigania o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa CBA Mariusza Kamińskiego nadal trwa odrębne postępowanie sprawdzające.
CBA zapowiadało, że dzisiaj przekaże prokuraturze materiały dotyczące nieprawidłowości przy przetargu i skieruje własne zawiadomienie do prokuratury w sprawie przestępstwa przy sprzedaży stoczni. Jak zapowiadało, tak zrobiło.
Przetarg był ustawiony? W specjalnym oświadczeniu
Mariusz Kamiński pisze, że CBA złożyło zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa, które mieli popełnić wysocy funkcjonariusze Ministerstwa Skarbu i Agencji Rozwoju Przemysłu. Według Biura doszło do nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, działania na szkodę Skarbu Państwa i ,,ustawienia" przetargu dot. sprzedaży składników majątku Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej Nowa. Do zawiadomienia dołączono 61 stenogramów rozmów i dwa opracowania analityczne.