- To jest forma puczu, prowokacja niezależnie od konsekwencji. Demokratyczne państwo prawa musi zaprowadzić porządek - mówi Wałęsa reporterowi Radia TOK FM.
Dla byłego prezydenta przyszłość szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego jest przesądzona. - Kamiński już się nie nadaje. Jego zachowanie jest nieprawdopodobne. To jest anarchia i dlatego powinien być bardzo dokładnie rozliczony - ocenił.
Na razie sprawą zainteresowała się warszawska prokuratura. Wszczęto dziś postępowanie sprawdzające w sprawie domniemanych nieprawidłowościach przy sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie. Prokuratorzy sprawdzą też informacje o domniemanym niedopełnieniu obowiązku złożenia zawiadomienia w tej sprawie przez szefa CBA. Śledztwo wszczęto po doniesieniu szefa kancelarii premiera Tomasza Arabskiego.
Kolejna - po hazardowej - afera wybuchła w piątek wieczorem. Okazało się że
Mariusz Kamiński przesłał do prezydenta, premiera, prezydiów Sejmu i Senatu informacje na temat nieprawidłowości przy prywatyzacji zakładów w Gdyni i Szczecinie. W przygotowanych przez CBA dokumentach pojawiły się nazwiska ministra skarbu Aleksandra Grada i wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda.