- Tonący brzytwy się chwytał i chciano na siłę kogokolwiek (inwestora stoczni - przyp. red.), natomiast jednak z tych podsłuchanych rozmów wynika, że ustawiano wszystko pod tego jednego - mówił, zapytany o to jak widzi tzw. "aferę stoczniową". - Za daleko jest mówić, że to robiono dla korzyści osobistych. Niestety jest to (całość nagrania - przyp. red.) bardzo poważne oskarżenie - zaznaczył
Zdaniem Kłopotka los ministra Grada jest już przesądzony. - Pewnie większość Polaków sądzi, że powinien pożegnać się ze stanowiskiem - powiedział.
"Jesteśmy trochę wkurzeni, ale trwamy w koalicji" - Ciosy były mocne, pewnie nokautujące. Nie wolno partnera dobijać - odpowiedział na pytanie o to, czy
PSL ma dość swojego koalicjanta. - Po drugie, przyjaciół poznaje się w biedzie. Jedno jest pewne: jeżeli premier chce zachować swój autorytet i swoją twarz, jak również uratować ten rząd, musi wyczyścić do spodu tych wszystkich, którzy potężnie nabroili - dodał.
- Trochę jesteśmy wkurzeni. Premierze, co jest grane?! Co się dzieje?! - pytał retorycznie Donalda Tuska.