Kim byli tajemniczy Katarczycy - rząd nie wiedział?

met
11.10.2009 , aktualizacja: 12.10.2009 07:54
A A A Drukuj
Stocznia w Gdyni Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta Stocznia w Gdyni
Ani minister skarbu, ani Agencja Rozwoju Przemysłu nie wiedzieli, kim jest tajemniczy katarski inwestor, który miał kupić majątek stoczni - pisze "Wprost", który twierdzi, że dotarł do raportu CBA nt. afery stoczniowej. Możliwe, że ten inwestor w ogóle nie istniał - twierdzi Biuro.
Zdzisław Gawlik
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta
Zdzisław Gawlik
"Wprost" ujawnił dziś dokumenty, które - podobnie jak dokumenty z afery hazardowej - wyciekły z CBA do mediów.

Tygodnik przytacza m.in. fragment stenogramu z podsłuchu z 20 maja 2009 roku. Ma to być rozmowa między wiceministrem skarbu Zdzisławem Gawlikiem a prezesem ARW Wojciechem Dąbrowskim. Oto on (zachowana oryginalna pisownia CBA):

WD: - "wziąłem te papiery i siedzieliśmy tutaj nad tymi właścicielami, tak naprawdę to jest tak zagmatwana sprawa, że do tego nijak nie można dojść, bo nie ma w tych wszystkich rejestrach uwidocznionych właścicieli, jest uwidoczniony tylko reprezentant"

ZG: -"nosz kurwa mać!"

WD: -"nie ma po prostu ja wszystko wziąłem oryginału umowy itd. No po prostu nigdzie nie jest, no mają Iny wzór rejestrów, inne "

ZG: -"no to co Walenczak mówił, że kurwa, to by trzeba jak on to mówił, szukał gdzieś na jakichś specjalnych wyszukiwarkach, mówił, że , nie no zrobisz co się da, kurwa, trzeba coś zmontować bo to pójdzie w eter! To oni będą szukać, dziennikarze to trzeba wszystko w sposób wyważony zrobić i bezpieczny (...)"

WD: -"no tak tylko ja w tym rejestrze szczerze, nic nie mam w tym rejestrze, bo mam ten wyciąg z rejestru i tu po prostu nie ma nic"

ZG : -"kurwa, no to "

WD: -"tylko nazwa, forma prawna, oficjalna nazwa, miasto, data powołania yyyyyyy adres, adres korespondencji, członek zarządu i jeszcze mam jako członek zarządu mam UIT (..)

Czytaj więcej

Katarczycy to handlarze bronią?

"Najbardziej zaskakujące wydaje się jednak ustalenie źródła pochodzenia kwoty ponad 26 mln zł wpłaconej jako wadium. Otóż, jak się okazuje, wpłaty tej dokonał z własnych pieniędzy Abdul El-Assir, który w przeszłości pośredniczył w sprzedaży broni produkowanej przez Bumar S.A. na całym świecie, i z tego tytułu wysuwa wobec tej spółki roszczenia z tytułu prowizji (...)" - czytamy w innym cytowanym fragmencie raportu CBA.

Jak pisze tygodnik powołując się na CBA, warunkiem wstępnym przystąpienia do rozmów przez Katarczyków miało być zagwarantowanie przez stronę polską, że w wypadku ich niepowodzenia, wadium zostanie zwrócone. Czytaj więcej.

Więcej również na stronie "Wprost".



Podziel się