ABW zapobiegło groźnemu cyberatakowi. Z Rosji?

tan
11.10.2009 , aktualizacja: 11.10.2009 15:17
A A A Drukuj
"W połowie września doszło do zorganizowanego ataku na serwery polskich instytucji państwowych. Szczegóły są tajne" - pisze "Rzeczpospolita". Według gazety atak pochodził z Rosji i nie powiódł się tylko dzięki tzw. cyberpatrolom Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Funkcjonariusz ABW
Fot. Sławomir Kamiński/AG
Funkcjonariusz ABW
"Rz" nie udało się wiele ustalić: ABW nie ujawnia szczegółów zdarzenia, a jedynie potwierdza, że do niego doszło. Informacja o tym, że atak pochodził z Rosji jest nieoficjalna.

Nie jest więc jasne kto stał za atakiem, ale także co miało być jego celem. Wiadomo tylko - przynajmniej twierdzi tak Agencja - że atak się nie powiódł.

Stało się tak dzięki cyberpatrolom ABW, oraz Rządowemu Zespołowi Reagowania na Incydenty Komputerowe CERT.GOV.PL. Ten zespół to grupa ekspertów, którzy na bieżąco analizują informacje o atakach na witryny i serwery rządowe i samorządowe, oraz monitoruje ich stan bezpieczeństwa.

- Sposób ochrony jest dość skomplikowany i wielopoziomowy. Ciągle są wdrażane poprawki do poszczególnych systemów i aplikacji i zabezpieczenia całej infrastruktury (np. routerów brzegowych), pracuje też odpowiednio przeszkolony zespół szybko reagujący na niestandardowe zdarzenia - cytuje "Rzeczpospolita" Piotra Błaszczecia, eksperta ds. systemów IT, biegłego sądowego.

Według obliczeń rządowych cyber-ochroniarzy co roku mają miejsce setki tysięcy alarmów, w zdecydowanej większości fałszywych. - Udane ataki, połączone z przełamaniem zabezpieczeń i penetracją zasobów sieci wewnętrznych, to rzadkość - zapewnia ABW.

Podziel się