Paweł Graś zastanawia się: czy CBA wypowiedziała wojnę państwu?

zsz, ga gazeta.pl
10.10.2009 , aktualizacja: 10.10.2009 16:35
A A A Drukuj
- Doniesienia medialna i kolejna akcja Mariusza Kamińskiego są bardzo zagadkowe - powiedział dziennikarzom Paweł Graś, komentując doniesienia o nowej aferze - stoczniowej. Rzecznik rządu zastanawiał się, czy CBA nie wypowiedziała "wojny państwu polskiemu" - Ciągle nie chcę w to wierzyć - zaznaczył.
Paweł Graś
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Paweł Graś
SONDAŻ
Będzie nowa afera z udziałem polityków PO?

Tak. PO ma wyraźnie coś na sumieniu
Nie. CBA znów pokazuje, że wykonuje pracę polityczną
Nie mam zdania

Sprawa stoczni. O co oskarża CBA?

Ustępujący rzecznik rządu mówił, że choć nie zna dokumentów, to wydaje się, że szef CBA Mariusz Kamiński zamiast poinformować prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, rozesłał informację do marszałków i prezydenta.

- I wszystko wskazuje na to, że pan premier otrzymał te dokumenty dzień później niż marszałkowie - dodał Paweł Graś.

Przetarg był otoczony osłoną kontrwywiadowczą

- Na wyraźne polecenia pana premiera Tuska i z inicjatywy pana ministra Grada (chodzi o ministra skarbu - red.) przetarg stoczniowy otoczony był osłoną kontrwywiadowczą przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne i inne służby odpowiedzialne za pilnowanie ekonomicznych interesów państwa - powiedział Graś, odnosząc się do informacji, że do najwyższych władz w państwie CBA przesłało dokumenty dotyczące nieprawidłowości przy sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie.

Graś: Są dwie możliwości. W tym wypowiedzenie przez służbę specjalną wojny państwu

Graś ocenił, że jeśli te służby w toku swoich działań natrafiły na podejrzenie popełnienia przestępstwa powinny zawiadomić o tym prokuraturę. - Chcielibyśmy, by ta służba (CBA) zachowywała się w sposób profesjonalny. Ten sposób działania i ta zagadkowość świadczy o dwóch możliwościach - albo o skrajnym braku profesjonalizmu w CBA, albo co gorsze - i na razie ciągle nie chcę w to wierzyć - o otwartym wypowiedzeniu przez jedną służbę specjalną wojny państwu polskiemu oraz instytucjom tego państwa w obronie odwoływanego Mariusza Kamińskiego. Mam nadzieję, że to tylko ten pierwszy scenariusz - zaznaczył.

Będzie oświadczenie ws. informacji o nowej aferze

Polityk poinformował także, że Agencja Rozwoju Przemysłu pracuje nad specjalnym oświadczeniem w sprawie dzisiejszych doniesień medialnych. Rzecznik rządu nie chciał spekulować co do afery stoczniowej. Zażartował, by poczekać na poniedziałkowe stenogramy w jednym z dzienników.



Przetarg z osłoną kontrwywiadowczą

Paweł Graś nie chciał odnosić się do treści dokumentów, które miał politykom przekazać szef CBA. - Znam jedynie treść powiadomień prokuratorskich - tłumaczył. Wczoraj wieczorem Kancelaria Premiera zawiadomiła prokuraturę, że Mariusz Kamiński nie dopełnił swoich obowiązków.

- Na polecenie pana premiera i z inicjatywy ministra Grada, ten przetarg (ws. sprzedaży stoczni - przyp. zsz) od początku objęty był osłoną kontrwywiadowczą. Wszystkie służby zajmowały się tą sprawą. Jeśli w toku swoich działań natrafiły na podejrzenie popełnienia przestępstwa, powinny powiadomić prokuraturę - zauważa Graś.

Polityk podkreślił, że PO zależy przede wszystkim na tym, by CBA działała profesjonalnie. - Sposób działania i zagadkowość CBA świadczy o dwóch możliwościach. Albo o skrajnym braku nieprofesjonalizmie w CBA, albo - co gorsza i nie chce mi się w to wierzyć - o otwartym wypowiedzeniu przez jedną służbę wojny państwu polskiemu w obronie odwoływanego Mariusza Kamińskiego - dodał.

Poczekajmy na stenogramy w gazecie

Graś nie chciał odnosić się do medialnych spekulacji, czy będzie afera stoczniowa, i czy będzie w rozmiarach jeszcze większa niż afera hazardowa.

- W tej chwili niewiele można powiedzieć. Myślę, że więcej będzie można powiedzieć w poniedziałek. Wszystko wskazuje na to, że w poniedziałek w jednym z dzienników ukażą się materiały i stenogramy, i wtedy bezpośrednio będziemy mogli się do nich odnieść - ironizował.

Podziel się