PiS: Dokumenty CBA materiałem wagi ciężkiej

zsz, IAR, PAP
10.10.2009 , aktualizacja: 10.10.2009 11:18
A A A Drukuj
Politycy, którzy zapoznali się z dokumentami CBA w sprawie wątpliwości wokół sprzedaży stoczni, mówili w Salonie Trójki, że zarzuty CBA są poważne, ale szczegółów zdradzić nie mogą. - Prezydent jest poruszony i bardzo zaniepokojony - powiedział Władysław Stasiak.
Krzysztof Putra
Fot. Wojciech Olkuśnik / AG
Krzysztof Putra
CBA poinformowało najważniejsze osoby w państwie o tym, że mogło dojść do nieprawidłowości przy próbie prywatyzacji polskich stoczni. "Rzeczpospolita" twierdzi, że chodziło o wyprowadzanie pieniędzy z upadających stoczni za pośrednictwem ich spółek-córek. W raporcie Biura ma pojawiać się m.in. nazwisko ministra skarbu, Aleksandra Grada.

Tajny "materiał wagi ciężkiej"

Wicemarszałek Sejmu, Krzysztof Putra z PiS, który zapoznał się z dokumentami CBA powiedział, że jest to materiał wagi ciężkiej, materiał bardzo poważny, który opisuje zachowania osób publicznych na różnych szczeblach. Zdaniem Krzysztofa Putry materiał ten pokazuje w jakiej kondycji jest polskie państwo.

Władysław Stasiak - który też poznał się z materiałami - potwierdził, że jest to rzeczywiście materiał "wagi poważnej". - Trafił do prezydenta. Pan prezydent jest tym poruszony, jest bardzo zaniepokojony - podkreślił szef prezydenckiej kancelarii. Dodał, że "to oczywiście jest pole do popisu dla prokuratora", ale - według Stasiaka - ta sprawa będzie też musiała być wyjaśniona w Sejmie. - Im więcej przejrzystości i transparentności w tej sprawie, tym lepiej dla życia publicznego w Polsce - dodał Stasiak.

Wątpliwości wobec materiałów CBA

Jerzy Szmajdziński z SLD - który również czytał informacje CBA - uważa, że decyzja, która została podjęta, czyli skierowanie do prokuratury doniesienia na Mariusza Kamińskiego była jedynym słusznym rozwiązaniem. Wicemarszałek Sejmu przyznał, że w informacji Biura znajduje się wzmianka o tym, że prace nad sformułowaniem wniosku do prokuratury, który miało złożyć CBA, są na ukończeniu.

Zdaniem Stasiaka to, że minister w kancelarii premiera Tomasz Arabski złożył doniesienie do prokuratury stawia w arcytrudnej sytuacji premiera Donalda Tuska. Szef prezydenckiej kancelarii wskazując na podobieństwa z aferą hazardową pytał, dlaczego doniesienia nie było, gdy w podobnym trybie informowano szefa rządu 12 sierpnia.

Poseł PO Jarosław Gowin ripostował, że w przypadku afery hazardowej nie było postaw, by zgłaszać sprawę do prokuratury 12 sierpnia. Polityk powiedział też - odnosząc się do niedawnych dymisji w rządzie i zmian w klubie PO - że jeśli doszło do naruszenia prawa na wysokim szczeblu to Platformę czeka dużo większe wietrzenie niż to było dotychczas.

Eurodeputowany PSL Jarosław Kalinowski - choć nie widział dokumentów CBA - uważa, że informacje, które podają media, i którymi dzielą się politycy są szokujące. Jego zdaniem oznacza to nie tylko wstrząs w samej Platformie, ale zaistnienie poważnej sytuacji dla państwa.

Podziel się