Agent "Tomasz" prowokował prezydenta Sopotu?

prot, IAR
09.10.2009 , aktualizacja: 09.10.2009 19:16
A A A Drukuj
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski twierdzi, że postawienie mu zarzutów jest wynikiem prowokacji CBA, w której miał wziąć udział agent "Tomasz". W styczniu prokuratura postawiła Karnowskiemu zarzuty korupcyjne.
- Na pewno nie wycofam się teraz z polityki - zapowiada Jacek Karnowski
Fot. Renata Dabrowska / AG
- Na pewno nie wycofam się teraz z polityki - zapowiada Jacek Karnowski
Zdaniem prezydenta, służby interesowały się Sopotem już od dłuższego czasu. Jacek Karnowski uważa, że CBA próbowało przeprowadzić prowokację z udziałem agenta "Tomasza" w Sopocie lub w Gdyni. Ostatecznie jednak przeprowadzono inną akcję, w wyniku której postawiono zarzuty byłej posłance Platformy Obywatelskiej Beacie Sawickiej i burmistrzowi Helu.

Prezydent Sopotu twierdzi też, że służby specjalne znowu się nim interesują. Jego zdaniem, wiąże się to ze zmianami w rządzie, przede wszystkim z dymisją ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy i z postawieniem zarzutów szefowi Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Mariuszowi Kamińskiemu. Według Karnowskiego, służby zawsze próbują wykorzystać takie sytuacje. Prezydent Sopotu już kilka razy skarżył się na działania prokuratury i CBA.

Gdańska Prokuratura Apelacyjna prowadzi śledztwo w sprawie tak zwanej afery sopockiej, w której miał uczestniczyć Karnowski, od lipca ubiegłego roku. Kilka dni temu oficjalnie przedłużyła je do końca grudnia.

Podziel się