Strejlau: trener Majewski ma podwójnie ciężkie zadanie

PAP, mo
2009-10-09 , aktualizacja: 09.10.2009 17:12
A A A Drukuj
Debiut selekcjonera zawsze jest trudny, ale Stefana Majewskiego czeka podwójnie ciężkie zadanie. Pracuje w atmosferze tymczasowości, a na dodatek znajduje się pod ogromną presją, bo matematycznie wciąż mamy szansę awansu - uważa były trener kadry Andrzej Strejlau.
7. kolejka. Legia - Lechia 2:0. Stefan Majewski
Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta
7. kolejka. Legia - Lechia 2:0. Stefan Majewski
Strejlau debiutował w roli selekcjonera w 1989 roku w towarzyskim meczu z reprezentacją ówczesnego ZSRR (1:1).

- Przejmowałem kadrę w nieco podobnych okolicznościach jak Stefan Majewski, również na koniec nieudanych eliminacji mistrzostw świata. Obecnie jednak selekcjoner jest w trudniejszej sytuacji, ponieważ pracuje w atmosferze tymczasowości, która niczemu nie służy. Cierpi na tym wizerunek reprezentacji w mediach, negatywnie nastawieni są kibice. Fani chcą wiedzieć, komu kibicują i z kim się identyfikować. Teraz jest problem, nie zazdroszczę trenerowi Majewskiemu takiej sytuacji. Od początku swojej pracy znalazł się w ogniu krytyki - podkreślił Andrzej Strejlau.

Nieprzychylne opinie na temat Majewskiego nie są jedynym problemem nowego selekcjonera.

- Tak naprawdę ma podwójny stres, bo matematycznie wciąż zachowaliśmy szansę gry w barażach. Przed meczem z Czechami wywiera się ogromną presję, tymczasem Majewski miał bardzo niewiele czasu na przygotowanie drużyny. Zdecydował się na wiele zmian, ogromną niewiadomą pozostaje np. postawa naszej defensywy. W sobotę przekonamy się, czy pięć jednostek treningowych wystarczyło do zgrania nowego zespołu. W tak trudnej sytuacji oczekiwałbym od mediów i kibiców przychylniejszego spojrzenia na reprezentację trenera Majewskiego. Jeszcze tydzień temu atmosfera wokół drużyny była nie do zniesienia, na szczęście w ostatnich dniach trochę się poprawiła - dodał były selekcjoner.

Zdaniem Andrzeja Strejlaua powierzanie trenerowi funkcji tymczasowego selekcjonera mija się z celem.

- Nie odpowiem konkretnie na pytanie, czy Stefan Majewski powinien pozostać dłużej opiekunem kadry. Mogę jednak przypomnieć, że nasz Wydział Szkolenia zawsze opowiadał się za tym, aby selekcjoner miał możliwość pracy w dłuższym okresie. Taką opinię przedstawiliśmy wiceprezesowi PZPN ds. szkolenia Antoniemu Piechniczkowi. Podkreślam jednak, że mówię ogólnie o roli selekcjonera, a nie o konkretnym nazwisku - zakończył Strejlau.

Bilety na Słowację dalej "nie idą". Pustki na trybunach? »


Zobacz więcej na temat:

Podziel się