Prezydent może opóźnić dymisję Mariusza Kamińskiego?

Zuzanna Szybisty
09.10.2009 , aktualizacja: 09.10.2009 16:03
A A A Drukuj
Donald Tusk chce zdymisjonować szefa CBA w poniedziałek. Otrzymał już opinię o Mariuszu Kamińskim od sejmowej komisji ds. służb specjalnych i rządowego Kolegium do Spraw Służb Specjalnych. Niewiadomą pozostaje opinia Lecha Kaczyńskiego.
Lech Kaczyński
Lech Kaczyński
Zgodnie z ustawą o CBA z 2006 r., szefa CBA powołuje i odwołuje premier na czteroletnią kadencję "po zasięgnięciu opinii" prezydenta, rządowego Kolegium do Spraw Służb Specjalnych oraz sejmowej komisji ds. służb specjalnych.

Procedurę odwołania Mariusza Kamińskiego, premier rozpoczął w środę. Wczoraj komisja ds. służb specjalnych (bez udziału posłów PiS), po rozmowie z Mariuszem Kamińskim, zgodziła się na jego odwołanie. Dzisiaj za dymisją opowiedziało się Kolegium ds. Służb Specjalnych.

Decyzja prezydenta

Literalnie ustawa stanowi, że premier odwołuje szefa CBA "po zasięgnięciu opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej". - Premier ma obowiązek zasięgnąć tej opinii, ale nie jest ona dla niego wiążąca - tłumaczy w rozmowie z Gazeta.pl dr Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dr Piotrowski podkreśla, że premier musi we wniosku przesłanym prezydentowi przedstawić swoje stanowisko wraz z uzasadnieniem, w którym powołuje się na przepisy ustawy o CBA. - Wówczas prezydent nie może z nim polemizować, ale może się z nim nie zgodzić - podkreśla konstytucjonalista.

Zapisy w ustawie nie są jednoznaczne, stąd według prof. Piotra Winczorka, premier nie musi podawać uzasadnienia. - On występuje jedynie o recenzję swojej decyzji - mówi w "Dzienniku".



Brak uzasadnienia

Wniosek premiera do prezydenta o opinię na temat szefa CBA wpłynął dwa dni temu.

Władysław Stasiak, szef Kancelarii Prezydenta, powiedział dziś w TVP1, że premier nie powołuje się w nim na żaden przepis prawa. Mimo tego, Lech Kaczyński nie zamierza odrzucać prośby Donalda Tuska. Stasiak nie podał jednak terminu, kiedy prezydent prześle premierowi swoją opinię. Zapewnił jedynie, że zrobi to "bez zwłoki".

Tusk już w środę zapowiedział, że chce zdymisjonować Mariusza Kamińskiego w poniedziałek. Niewykluczone, że do tego czasu Lech Kaczyński nie prześle do Kancelarii Premiera swojej opinii. Ustawa nie precyzuje, ile czasu ma prezydent na podjęcie decyzji.

Czy prezydent może opóźniać dymisję Kamińskiego? Zdaniem Ryszarda Piotrowskiego nie może. Dlaczego? - Na prezydencie spoczywa zagwarantowanie ciągłości władzy. CBA nie jest organem konstytucyjnym, ale jest państwowym. Prezydent odpowiada za ciągłość działania CBA - tłumaczy konstytucjonalista. Piotrowski dodaje, że prezydenta obowiązuje także "zasada współdziałania" z rządem.

Trybunał Stanu dla premiera?

Wśród ekspertów pojawiła się jednak opinia, że premier nie może zdecydować o dymisji Kamińskiego bez jasnej decyzji Lecha Kaczyńskiego.

- Gdyby premier kontynuował procedurę bez uzyskania jasnej opinii, mogłoby to być zinterpretowane jako złamanie prawa, a to jest podstawa do postawienia go przed Trybunałem Stanu - mówi w "Dzienniku" konstytucjonalista prof. Piotr Winczorek.

Władysław Stasiak już zapowiedział, że jeśli premier podejmie decyzję przed uzyskaniem odpowiedzi od prezydenta, będzie to działanie "bezprawne".

Przesłanki do odwołania

Premier nie można odwołać szefa CBA, nawet jeśli ma on postawione zarzuty prokuratorskie.

Przesłanką do jego odwołania jest niespełnienie warunków do pełnienia funkcji. Jakich? Szef CBA nie może być skazany prawomocnym wyrokiem sądu, musi wykazywać się "nieskazitelną postawę moralną, obywatelską i patriotyczną" oraz nie może być "członkiem partii politycznej ani uczestniczyć w działalności tej partii lub na jej rzecz". Odwołanie szefa CBA może także nastąpić "w przypadku postępowania sprzecznego z prawem lub rażącego naruszenia obowiązków zawodowych przez te osoby".

Zdaniem Donalda Tuska, powyższe przesłanki istnieją.

Podziel się