Barack Obama dostał pokojowego Nobla? Za co?! - komentarz Węglarczyka

mip
09.10.2009 , aktualizacja: 09.10.2009 13:36
A A A Drukuj
Barack Obama Fot. Ron Edmonds AP Barack Obama
"Nobel Srobel" - tak Nobla dla Baracka Obamy komentuje na blogu publicysta "Gazety Wyborczej" Bartosz Węglarczyk. Jego zdaniem to kolejny dowód na to, że ta nagroda się dewaluuje. Zdaniem Adama Leszczyńskiego z "Gazety Wyborczej" - Obama dostał nagrodę prawdopodobnie za to, że różni się od swojego poprzednika - nie ma kowbojskiego zacięcia.
Bartosz Węglarczyk
Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Bartosz Węglarczyk
GALERIA ZDJĘĆ
BARACK OBAMA DOSTAŁ POKOJOWEGO NOBLA>>>

"No i mamy kolejny dowód. Przy całej mojej sympatii do Baracka Obamy, to nie on go sobie dał, nie on za to odpowiada. Ale chyba po raz pierwszy w historii pokojowego Nobla otrzymał ktoś za coś, czego jeszcze nie zrobił, ale mówi, że zrobi - czyli za świat bez broni nuklearnej" - pisze Węglarczyk.

Cały komentarz Bartosza Węglarczyka Czytaj tutaj>>>

Publicysta "Gazety Wyborczej" w emocjonalnym komentarzu zżyma się: "Chińscy dysydenci jak zwykle przepadli, bo oni już niczego nie planują. Co za absurd". I pyta jak można przyznać nagrodę za coś, czego się jeszcze nie zrobiło.

- Przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla Barackowi Obamie to decyzja przedwczesna. Prezydent Obama dostał nagrodę prawdopodobnie za to, że różni się od swojego poprzednika - nie ma kowbojskiego zacięcia jak George Bush - komentuje Adam Leszczyński z "Gazety Wyborczej".



- Jestem zszokowany, jeszcze nic nie osiągną, a już dostał Nobla - mówi o decyzji komitetu Roman Imielski z działu Zagranica "Gazety Wyborczej".

Pokojowy Nobel dla Obamy. Kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię: Kliknij, by obejrzeć galerię

Podziel się