Grzegorz Schetyna w Radiu
RMF FM mówił, że bardzo dobrze ocenia i wspomina współpracę z ministrem Ćwiąkalskim. Były wicepremier nie zaprzeczył, że możliwy jest powrót Ćwiąkalskiego do rządu. - Nie wiem, czy on by chciał, bo wiem, że z bardzo dużymi sukcesami prowadzi kancelarię adwokacką - tłumaczył Schetyna.
- Nie ma ani realnego pomysłu, ani żadnych rozmów w tej sprawie - ucina spekulacje w rozmowie z Gazeta.pl Zbigniew Ćwiąkalski. - Bardzo cenię sobie słowa Grzegorza Schetyny, ale w tym momencie decyzja należy do premiera - dodaje. Zdaniem byłego ministra sprawiedliwości, Donald Tusk nie ma takich planów.
Gdyby propozycja jednak była, zgodziłby się wrócić do rządu? - Osobiście gotów jestem wspierać premiera. Mamy ze sobą cały czas kontakt. Ale nie spekuluje, nawet nie zastanawiam się nad tym - podkreśla Ćwiąkalski.
Kwiatkowski pewniakiem? Według Ćwiąkalskiego, zastępcą Andrzeja Czumy mógłby zostać ktoś, kto często pojawia się w spekulacjach medialnych. Od wczoraj
mówi się najczęściej o Krzysztofie Kwiatkowskim, dotychczasowym wiceministrze sprawiedliwości. Kwiatkowski ma zaledwie 38 lat. Skończył prawo na łódzkim uniwersytecie. Od 2007 roku jest senatorem PO.
Zbigniew Ćwiąkalski był ministrem sprawiedliwości od listopada 2007 r. do stycznia 2009 r. Podał się do dymisji po samobójstwie w więzieniu Roberta Pazika, skazanego za współudział w porwaniu i zabójstwie Krzysztofa Olewnika. Jako minister sprawiedliwości
wziął na siebie odpowiedzialność za brak efektów związanych ze śledztwem w sprawie śmierci Olewnika.