Rekonstrukcja rządu Donalda Tuska [NA ŻYWO] Tusk pokazał się dziś od najlepszej strony - ale jako szef partii, nie premier. Komentarz - Te decyzje nie są radykalne, są adekwatne do sytuacji - to słowa Donalda Tuska, który dziś przeprowadził ostre cięcie w swoim rządzie. Tusk wszczął procedurę odwołania Mariusza Kamińskiego z funkcji szefa CBA.
- Zachowanie CBA nie daje gwarancji dalszych działań zgodnych z prawem. Biuro zastawiało pułapki na rząd na życzenie opozycji - uzasadniał Tusk.
Czuma i Szejnfeld sami podali się do dymisji Premier przyjął też dymisję ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy i wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda. Zdaniem szefa rządu - szef resortu sprawiedliwości musi mieć poczucie, że ludzie wierzą w jego absolutną bezstronność. Jednak ze względu na to, że bezstronność ministra została podana w wątpliwość - szef resortu zaproponował, że zrezygnuje ze stanowiska - wyjaśnił premier. - Uznaję, że obecność w rządzie wiceministra gospodarki Adama Szejnfelda byłaby obciążeniem - powiedział też premier. - Według wszystkich danych jest on osobą która zachowała się w tej sprawie bez żadnych błędów. Stał się mimowolnym uczestnikiem tej afery - dodał.
Schetyna będzie szefem klubu PO Tusk poinformował, że do dymisji podał się wicepremier, szef MSWiA. - Ustaliłem z wicepremierem Schetyną, że będę go rekomendował na szefa klubu PO, a on sam zwrócił się z propozycją by zrezygnować ze stanowiska ministra spraw wewnętrznych - powiedział premier. Szef rządu podkreślił jednak, że ma pełne zaufanie do Schetyny. - Jego głównym zadaniem jest teraz stoczenie boju o prawdę i wiarygodność Platformy Obywatelskiej -. Dlaczego? Bo PiS wydał PO bezpredensową wojnę - mówi premier. Według premiera odwołania ministrów mają na celu ochronę ich dobrego imienia. Podkreślił, że nie są to w żaden sposób decyzje związane z materiałami dotyczącymi ustawy hazardowej i, że nie spadło jego zaufanie do tych osób. Schetynie w Sejmie mają pomóc Paweł Graś, Sławomir Kamiński i Rafał Grupiński. Premier prosił ich, żeby "wzięli udział w konfrontacji o prawdę".
Cimoszewicz nie zastąpi Czumy Włodzimierz Cimoszewicz nie jest brany pod uwagę jako następca Andrzeja Czumy. - Cimoszewicz nie zwracał się do mnie o pracę ani ja nie zwracam się do niego z żadną ofertą. Nie mam zamiaru go do niczego nakłaniać - zaznaczył szef rządu. Dziś ma dojść do spotkania premiera Tuska z Cimoszewiczem. Spotkanie ma związek z kandydowaniem senatora na stanowisko sekretarza generalnego w Radzie Europy. - Chciałem mu tylko podziękować za walkę o to stanowisko, nie ma to związku ze zmianami w rządzie - wyjaśnił Tusk.
Tusk chce komisji śledczej ws. afery hazardowej - Ja w rządzie muszę mieć ministrów, którzy w 100 procentach będą się zajmowali tym, do czego zostali powołani - powiedział premier. Zapewnił, że
Platforma Obywatelska chce wyjaśnić wszystkie aspekty afery hazardowej bez względu na to, co będzie to oznaczać dla zamieszanych w lobbing polityków PO. Zwrócił uwagę, że funkcje stracili już wcześniej szef klubu PO Zbigniew Chlebowski i minister sportu
Mirosław Drzewiecki. Opowiedział się także za jak najszybszym powołaniem komisji śledczej. Szef rządu zapowiedział, że decyzje w sprawie zmian w gabinecie, czyli powołania nowych szefów resortów, zapadną w ciągu najbliższych dni.
"Odpolitycznić funkcję ministra sprawiedliwości" PO konsekwentnie dążyło do sytuacji, w której funkcja prokuratora generalnego byłaby niezależna od władzy politycznej - przypomina Tusk. - W tej sytuacji liczę na odrzucenie prezydenckiego weta w sprawie ustawy o rozdzieleniu funkcji prokuratora generalnego od ministra sprawiedliwości - dodał. Tusk uważa, że dzięki tej ustawie będzie można rozpocząć odbudowę zaufania do państwowego aparatu sprawiedliwości. Szef rządu dodał, że odpolitycznienie tak ważnej funkcji, jaką jest prokurator generalny, jest kluczem do odzyskania zaufania obywateli.